„Prawo ulicy” – spojrzenie na przestępczość

Luty 25, 2019

HBO wyemitowało serial „Prawo ulicy” w latach 2002-2008. Akcja rozgrywa się w Baltimore w stanie Maryland. Twórcą serialu jest David Simon, który przez lata pracował jako dziennikarz w gazecie The Sun.

„Prawo ulicy” skupia się na slumsach Baltimore, które cechują się nielegalnym handlem narkotykami i wysokim poziomem przestępczości. W sumie, cała dzielnica jest niebezpieczna. Okropna sytuacja finansowa i społeczna, działania policji oraz wewnętrzne walki między gangami.

Serial daje nam wgląd we wszystkie aspekty tego rodzaju świata – od zwykłego mieszkańca do najwyższego szczebla politycznego.

„Prawo ulicy” i jego świat

W cichym porannym powietrzu słyszymy kilka strzałów i rozdzierających serce krzyków. Niektóre głowy wystają z okien, a potem… nic. Tylko cisza. Wszyscy wykonują poranne rutynowe zajęcia, jakby nic się nie wydarzyło.

Mieszkańcy tej dzielnicy Baltimore są przyzwyczajeni do fal przemocy, które wstrząsają ulicami dookoła. Narkotyki stały się zwykłą częścią każdego zakątka.

Młodzi ludzie zaczynają pracować dla różnych gangów w bardzo młodym wieku. Narkotyki to jedyna odskocznia, którą mogą znaleźć w tym środowisku.

„Każdy jest częścią biznesu.”

-Powiedzenie w zachodnim Baltimore-

"Prawo ulicy" - czterech czarnych facetów na podwórku

Policja

Policja codziennie pracuje, aby wziąć pod kontrolę i zwalczyć zorganizowane gangi. „Prawo ulicy” podkreśla daremność jej metod. Serial przedstawia policję jako grupę, która nie może się rozwijać lub uskutecznić swoje działania z powodu skromnych zasobów, którymi dysponuje.

Ogranicza ją hierarchiczny, statyczny układ władzy. System ten opiera się na „łańcuchu dowodzenia”, w którym jedynym celem jest, by wspiąć się na sam szczyt.

Ciągłe reguły nie pozwalają ludziom wykonywać swojej pracy. To sprawia, że ​​policja jest nieskuteczna i często ma do czynienia z bardzo starym problemem: czynnikiem zaskoczenia.

„Nikt nie wygrywa. Jedna strona po prostu traci nie tak szybko jak druga. „

-Prezvalousky-

Przestępstwo to tylko informacja zwrotna między policją a sprawcą. Pierwsi nie mogą nic zrobić, jeśli drudzy czegoś nie popełnią. Jeśli policja zmieni przepisy lub spróbuje czegoś nowego, przestępca po prostu znajdzie nowe sposoby popełnienia zbrodni.

Lekcja, którą „Prawo ulicy” stara się nam przekazać, polega na tym, że prawie nie da się przewidzieć lub całkowicie zapobiec zbrodni. Przestępcy dokonują przestępstw, a policja powinna postępować zgodnie z tym, w jaki sposób się zmieniają i ewoluują.

Polityka i przemyt

W serialu pokazywane są również rywalizacje polityczne. Walka o władzę usprawiedliwia tu wszelkie środki, w tym łapówki, defraudację funduszy publicznych itp. Istnieją pewne rzeczy, które ciągle napędzają to błędne koło. Temat ten powraca w ciągu całego serialu.

Ludzie „na górze” narzucają ograniczenia, które wcale nie pomagają w walce z przestępczością zorganizowaną i handlem narkotykami. To pokazuje jedynie, że potężni ludzie w polityce są również współsprawcami, ponieważ odnoszą bezpośrednie lub pośrednie korzyści ze świata przestępczości.

Jednak „Prawo ulicy” odbija się także na innym środowisku: polityków. Ponieważ otrzymują oni od gangów mnóstwo pieniędzy, organizacje przestępcze pozostają nietknięte. Razem tworzą symbiotyczny związek.

„Król pozostaje królem”.

-D’Angelo-

Jednocześnie, Prawo ulicy” stara się skupić na ludziach, którzy dostarczają narkotyki oraz sprzedawcach, którzy zapewniają ich dotarcie do miejsca docelowego. Głównym miejscem przemytniczym w Baltimore jest port.

Członkowie związku zwracają się do polityków, lecz ci nie zwracają na nich najmniejszej uwagi. To sprawia, że uciekają się oni do kradzieży i nielegalnej działalności, aby zachęcić i zmotywować społeczeństwo do słuchania tego, co chcą powiedzieć.

„Biznes. Zawsze biznes… „

-Grek-

"Prawo ulicy" - bohater

Szkoła

Edukacja to kolejna z wielkich instytucji, która sprzyja przestępstwom związanym z narkotykami. Standaryzacja kursów i zajęć promuje wagarowanie.

Szkoły traktują młodych ludzi jak liczby, które powinny osiągnąć wymagane prawem poziomy, aby móc dalej działać. Zatem nauczyciele dbają tylko o to, aby uczniowie przychodzili na zajęcia pierwszego dnia w celu zaznaczenia ich jako obecnych.

W związku z tym troszczą się głównie o potrzebę zachowania stabilności i równowagi procesu nauki. Uczniowie często otrzymują pozytywne oceny nie posiadając wymaganych umiejętności.

Dzieje się tak, ponieważ system nie chce dalej zajmować się problemowym uczniem. Przecież powtarzanie przedmiotu wymaga dodatkowych funduszy, których system nie ma ochoty przeznaczać.

Środki komunikacji

Prawo ulicy” pokazuje prasę jako środek, które kłamie i nadmiernie wyolbrzymia w celu zwiększenia swojej popularności. Gazety potrzebują nowych informacji, aby pozostać w grze.

Przesadzają, aby zwiększyć zainteresowanie czytelników. To z kolei zwiększa zysk. Szkodzi to szczególnie światom przestępczości i polityki. Jeśli gazeta ciągle przekręca prawdę, przestępczość i polityka okazują się na łasce manipulacji.

„Kłamstwo to nie strona historii. To tylko kłamstwo. „

-Terry Hanning-

"Prawo ulicy" - Bohaterowie

Prawo ulicy” opowiada o wpływie systemu i jego niezdolności do ewolucji. Został on stworzony przez ludzi w sposób, który uniemożliwia im jego opuszczenie.

Ostatecznie, cały dramat kończy się tworzeniem kręgu przemocy i władzy, w którym najmniejsi, z uwagi na swoją sytuację społeczną, muszą dostosować się do wrogiego świata.

Bohaterowie stają w obliczu środowiska z niewielką ilością zasobów, które popycha ich bezpośrednio w świat przemocy i zniszczenia. Sformowany przez nich system jest właśnie tym, co zmusza ich po poddania się przemocy, którą sami stworzyli.

„To chyba tylko zwykły gangster.”

-Avon Barksdale-