Płacz, kiedy musisz. Śmiej się, kiedy chcesz

· Kwiecień 13, 2017

Tak się nieszczęśliwie składa, że na płacz w naszym ceniącym sobie siłę i niezależność świecie nie ma z pozoru miejsca. Jednak dzięki temu, że pozwolimy same sobie na wyrażenie targających nami emocji jest także źródłem wewnętrznego wyzwolenia. Grzechem byłoby z tej okazji nie skorzystać.

Dlatego też musimy pozbyć się tego wewnętrznego głosu, który nieustannie powtarza nam, że płacz jest dobry dla dzieci. A dorośli i silni ludzie po prostu go nie potrzebują.

-Hej, Lucia! Pozwól im popłynąć – powiedziała babcia gdzieś z daleka.
-Komu?
-Łzom! Czasami przecież wydaje Ci się, że jest ich tak wiele, że masz wrażenie, że w nich wręcz toniesz. A przecież nie o to chodzi i nie do tego służą
-A czy sądzisz, że pewnego dnia same znikną?
-Oczywiście – odrzekła babcia ze słodkim uśmiechem. – Łzy nie trwają zbyt długo, robią co do nich należy, a potem znikają na dłużej, aż do następnej okazji.
– A jakie jest ich zadanie?
– Oj, Lucia! To po prostu woda. Łzy są czyste i jasne… dokładnie tak, jak deszcz. Przecież po deszczu wszystko wygląda inaczej… Padający deszcz sam dobrze wie, dlaczego.

Płacz to nic takiego. Pamiętaj, że po burzy zawsze nadchodzi cisza

Musisz przede wszystkim pamiętać, że wszystko wokół jest ulotne i w końcu przechodzi. Oznacza to, że chociaż obecnie ogarnia Cię ciemność, to jednak stopniowo uda dostrzec Ci się światło w tunelu.

Aby być w stanie nieco lepiej zrozumieć wszystkie nasze emocje, czy to płacz, czy to śmiech oraz różne ich przejawy, musimy się zatrzymać i po prostu pomyśleć. Zastanowić się, czy to co naprawdę nam przeszkadza to czynnik zewnętrzny? A może jest wręcz przeciwnie, mamy do czynienia z czymś, co tkwi w głębi naszej duszy jak drzazga?

Związane serce

Wiemy doskonale z innych artykułów opublikowanych na naszym blogu, że ukrywanie się za naszym własnym smutkiem nie jest niczym innym, jak tylko jest częścią serii mechanizmów obronnych. Są one wytworem naszej psychiki, która używa ich w charakterze tarczy.

Ale gdy staramy się chronić się przed tym „co myślą inni”, to jesteśmy blisko pogrążenia naszej własnej tożsamości. Co więcej, możemy w ten sposób skrępować także i nasze własne zdolności do rozwoju i poznawania nowych rzeczy.

Nie możemy dusić w sobie naszych własnych emocji

Tak naprawdę to wcale nie musimy za wszelką cenę starać się przezwyciężyć nasz smutek lub myśleć o tym, że trzeba będzie kiedyś się z nim zmierzyć. Chcemy przez to powiedzieć, że nie ma w ogóle potrzeby tworzyć sztucznie konfliktu z naszymi własnymi uczuciami. Jeśli myślisz o tym, to w rzeczy samej zupełnie bezproduktywnie podejmujesz walkę sama ze sobą.

Dojrzałość

Musisz oduczyć się tego, co płynie do nas ze wszystkich stron. Te wszystkie naciski społeczeństwa, postawy prezentowane w mediach i reklamach… Musimy po prostu nawiązać kontakt z naszymi własnymi demonami i postarać się je zrozumieć. One nie są wyłącznie “czarnymi charakterami” znanymi z filmów.

Nie ma jednego dobrego i skutecznego sposobu na to, aby wyrazić nasze emocje. Raz będzie to płacz, innym razem śmiech. Każdy z nas ma swój własny sposób okazywania swoich uczuć. Towarzyszą nam one od zawsze. Musimy zatem je przyjąć, poznać, zaakceptować i współdziałać z nimi w sposób w pełni naturalny. Nie możemy uciekać się do wymuszania, rządzenia nimi i usilnego wiązania ich z naszymi własnymi ciałami i oczekiwaniami.

Nie wolno więzić swoich emocji. Po prostu staw im czoła i przejmij nad nimi kontrolę

Jest wielce prawdopodobne, że w trakcie swojego życia więcej niż raz spróbowałaś zamknąć swoje emocje pomiędzy utworzonymi w psychice murami. Ale postępowanie w taki sposób jest bardzo szkodliwe.

Można porównać je do karmienia i pielęgnowania wielu niezdrowych emocji i myśli. Na przykład smutek jest zdrowy, ale jeśli zgromadzisz go w sobie zbyt wiele, to może przekształcić się w depresję. A to jest choroba, której z pewnością nie chcesz mieć.

Innymi słowy, wszystko co w nadmiarze jest szkodliwe. Co gorsza, jeśli dodatkowo będziesz podejmować wysiłki mające na celu choćby nieświadome utrwalanie w sobie negatywnych emocji, to tylko pogorszysz jeszcze sprawę. Oznacza to, że powinnaś słuchać własnych myśli, uczuć oraz emocji w takim samym stopniu jak to ma miejsce w przypadku smutku, czy też radości.

Deszcz

Płacz jest tak samo ważny jak śmiech. Po prostu wiąże się jedynie z inną grupą emocji. W ten sposób będziesz trzymać pod kontrolą wszystkie negatywne emocje, takie złość, depresja lub wręcz przeciwnie nadmierny optymizm. I dzięki temu nie pozwolisz im na przekształcenie się w demony, które zniszczą Twoją psychikę i przejmą nad nią kontrolę.

Spróbuj zaprzyjaźnić się ze swoimi emocjami i naucz się słuchać wiadomości, którą chcą Ci one przekazać. Jeśli tego nie zrobisz, będziesz niepotrzebnie generować dodatkowe obciążenie dla swojej psychiki. Czy zdarza Ci się miewać wrażenie natłoku myśli lub duszenia się w środku swojego umysłu? Jeśli tak, to właśnie o czymś takim tutaj piszemy.

Cóż, po prostu płacz, kiedy musisz, nie ograniczaj go. A jeśli będziesz chciała się śmiać, także się nie krępuj. Pamiętaj jednak, że musisz nauczyć się odróżniać te chwile, kiedy można dać upust swoim emocjom, a kiedy trzeba to zrobić. I nie zapominaj także o tym, że okazjonalnie płacz w Twoim życiu także musi się pojawić. Łzy pomogą Ci zrzucić ciężar przygniatający Twoją duszę. Dzięki nim zobaczysz także jaśniejsze strony życia, a przede wszystkim samej siebie.