Nasze podejście do życia – najlepszy sposób zadbania o siebie

Listopad 6, 2017 w Psychologia 611 Udostępnione
Kobieta maluje motyle - nasze podejście do życia wiele zmienia

Nasze podejście do życia jest znacznie ważniejsze, niż samo to, co się nam w nim przytrafia. Wydaje nam się, że szczęście i zadowolenie pojawi się nagle, jak gdyby nie zależało ono od nas samych. Okazuje się jednak, że szczęście – podobnie jak samo nasze ciało to coś, co wymaga treningu.

Dużo dbamy o nasz aspekt fizyczny, uprawiamy sport, sięgamy po zdrowe rzeczy, pielęgnujemy korzystne nawyki. Ale bardzo mało uwagi poświęcamy na trenowanie umysłu. Tymczasem powinno ono być równie ważne, jak to, co dzieje się z naszym ciałem. Jeżeli bowiem chcemy dobrze o siebie zadbać i zapewnić sobie to, czego nam potrzeba do szczęścia, musimy zadbać o nasze podejście do życia.

Jeżeli bowiem postrzegamy nasze życie jako coś zewnętrznego, niezależnego od nas, nasze dobre samopoczucie powierzamy innym albo zwykłemu przypadkowi. Jest to bardzo powszechny sposób myślenia. Z jakiegoś powodu lubimy myśleć, że jedyne chwile szczęścia i zadowolenia w naszym życiu to te, które przypływają do nas znienacka, jak gdyby poprzez łut szczęścia.

Zapominamy, że tak naprawdę to my sami definiujemy poprzez nasze wybory nasze podejście do życia.

Szczęście to nie pociąg, który podjeżdża na peron, podczas gdy Ty czekasz. Szczęście to pociąg, który sam budujesz, a potem sam nadajesz mu tor.
Udostępnij

Nasze podejście do życia a źródło zadowolenia

Myśli to coś, co decyduje, czy nasze życie jest zrównoważone, czy też nie. Negatywne myśli to właśnie coś, co musimy ćwiczyć i niejako tresować, aby przejąć nad nimi kontrolę. To zupełnie tak samo jak wtedy, gdy ćwiczysz ciało, aby pobiegać. To właśnie myśli tworzą nasze nawyki i decydują o naszym charakterze. Dlatego – jeśli chcemy o siebie zadbać – musimy przyjrzeć się temu, co myślimy.

Współczesne konsumpcyjne społeczeństwo wpoiło nam ideę, że aby być szczęśliwi, musimy mieć dom zaprojektowany według najnowszych trendów, nowy samochód i najpiękniejsze ciało na całej plaży. Zdaniem psychoterapeuty Russ’a Harris’a, osiąganie zewnętrznych celów może być dla nas źródłem zadowolenia i satysfakcji, ale jest to jedynie chwilowe i ulotne.

Jeżeli z kolei prowadzimy życie skupione na naszych wewnętrznych wartościach, spojrzymy na rzeczywistość znacznie szerzej. Dzięki temu będą nas cieszyć nie tylko wytyczane sobie cele oraz ich osiąganie, ale też wszystko, co temu towarzyszy. Mamy na myśli aspekty takie jak wdzięczność, nowe doświadczenia i przygody, zabawa oraz zaspokajanie ciekawości.

Teraz jednak pomówmy nieco o dbaniu o siebie.

Gdy myślisz pozytywnie, dzieją się niezwykłe rzeczy.
Udostępnij

Neuroprzekaźniki a nasze szczęście

Gdy pojawiają się myśli, nasz mózg wydziela substancje chemiczne znane jako neuroprzekaźniki bądź neurotransmitery. Są one odpowiedzialne za pobudzanie bądź tłumienie naszych nastrojów i emocji.

Neuroprzekaźniki są zaprojektowane tak, żeby nasz organizm funkcjonował w sposób zdrowy i zrównoważony. Jeżeli myślimy w odpowiedni sposób, nasz mózg wydzieli konkretny rodzaj neuroprzekaźników. Jeżeli z kolei nasze myśli schodzą na negatywne tory, wydziela się inna substancja. Bądź ta sama, ale w innych proporcjach.

Ale co ma wspólnego nasze nastawienie do życia z procesami chemicznymi zachodzącymi w naszym mózgu?

mózg ludzki

Mechanizm

Jeżeli zamkniemy oczy i wyobrazimy sobie kogoś, kogo bardzo kochamy, nasz mózg wydzieli hormony takie jak dopamina, oksytocyna i inne. To, co poczuje nasz organizm to miłość. Ta niezwykła chemia pozytywnie wpływa na nasze zdrowie – docierając do wszystkich komórek naszego ciała. Jeżeli z kolei pomyślimy o osobie, lub kwestii, która nas niepokoi, będziemy wydzielać hormony stresu.

Gdy myślimy, tworzymy pewien nawyk. Niejako przecieramy ścieżkę w naszym umyśle. Nawyk ten aktywuje w naszym organizmie odpowiedź hormonalną, przez co wydzielają się substancje sprawiające, że czujemy się dobrze lub źle.

Ślepe zaułki naszych myśli

Tutaj w grę zaczyna wchodzić nasze nastawienie do życia. Jeżeli bowiem nasze myśli są nieracjonalne i występują automatycznie, przyzwyczaimy się do uaktywniania konkretnego neuroprzekaźnika. Z czasem nasz organizm będzie brał tę reakcję za pewnik, natychmiast się do niej uciekając.

Dzieje się to praktycznie codziennie i to nam wszystkim. Bardzo często poprzez nasze nastawienie do życia, aktywujemy nieodpowiedni neuroprzekaźnik, który wcale nie pasuje do sytuacji.

Jeżeli na przykład znaleźliśmy się w smutnej sytuacji, adekwatny do niej sposób myślenia sprawi, że poczujemy smutek. W naszym mózgu natomiast opadnie poziom serotoniny. Irracjonalnym zachowaniem byłoby mieć w takim kontekście radosne myśli, przez które podniósłby się u nas poziom serotoniny. Odczuwana w takiej sytuacji radość byłaby umieszczona w niewłaściwym kontekście.

Podobnie może się zdarzyć w sytuacjach, w których nasze podejście do życia powinno być radosne. Jeżeli automatycznie – niezależnie od sytuacji – wydzielamy hormony radości, możemy poczuć się bardzo smutni nawet kiedy otrzymujemy dobre wieści. Czasami możemy odczuwać szczęście, ale nie okazywać radości.

Szczęście bowiem to koncept znacznie bardziej złożony niż sama radość. Obejmuje odnalezienie drogi i sensu własnego życia. Być szczęśliwym to również umieć dbać o swój mózg oraz schematy myślowe. Nasze nastawienie do życia bowiem stanowią czynnik determinujący. Dlatego warto utrzymywać mózg w aktywności, równowadze i harmonii.

Odpowiedzialność za nasze szczęście spoczywa na nas samych, dlatego nie możemy winić nikogo za to, że go nie osiągnęliśmy.
Udostępnij

Dbać o siebie poprzez sposób myślenia

Jako ludzie używamy tych samych mechanizmów, za pomocą których formujemy myśli. Wiele badań naukowych dowodzi, że w procesie tym jednak popełniamy wiele błędów. Zupełnie nie jesteśmy tego świadomi. Błędy te – bądź umysłowe „ślepe uliczki” – nie pozwalają nam przyjąć zdrowej, zrównoważonej perspektywy.

Kobieta

Zagmatwane i zaburzone myśli, które sprawiają, że wchodzimy w konflikt z samymi sobą, z innymi z ogólnie ze społeczeństwem, nie prowadzą do niczego dobrego. Sprawiają one, że zwiększa się poziom neuroprzekaźnika znanego jako gaba. Sprawia, on, że jesteś bardziej negatywnie nastawiony, pobudzony i poirytowany.

Aby się w taki sposób nie działo, dobrze byłoby trenować swój mózg, aby przybierał odpowiednie szlaki. Nasze nastawienie do życia bowiem to coś, na co mamy wpływ. Chodzi o to, aby na podstawie dostępnych faktów, formować dokładne i rzetelne wnioski.

Dbać o siebie i nasze nastawienie do życia to czynniki niezbędne, aby osiągnąć prawdziwe szczęście. „Winnymi” za to, że uczucie to się u nas pojawia jest serotonina, noradrenalina i oksytocyna. Jedynym sposobem na to, żeby hormony te zaczęły się u nas wydzielać naturalnie jest zwracanie uwagi na nasze myśli.

Rozsądek stworzył współczesny świat, który może zostać zburzony przez pozornie niewinną irracjonalność.
Udostępnij
WIĘCEJ DLA CIEBIE