Konflikt – kiedy ze strachu pozwalamy by zwyciężyła niesprawiedliwość

Kwiecień 29, 2018 w Emocje 0 Udostępnione
Kobieta jako świat.

Konflikt – kiedy się go obawiamy? Nasze codzienne życie pełne jest sytuacji, które mogą do niego prowadzić. Stoisz w kolejce i nagle ktoś przed tobą przepycha się do przodu. Lub, gdy kasjer próbuje policzyć więcej za towar o którym wiesz, że kosztuje mniej. Albo, gdy twój szef zleca ci pracę przekraczającą twoje możliwości, ponieważ obudził się w złym humorze.

Wszyscy mamy swobodę wyboru, na który konflikt odpowiadamy. Czasami „zwalczamy ogień ogniem”, ponieważ wydaje się to sprawiedliwe lub rozsądne. Innym razem odpuszczamy, ponieważ nie warto marnować energii na coś tak mało ważnego.

„Człowiek odkrywa siebie, gdy musi zmierzyć się z przeszkodą”

Antoine de Saint-Exupéry

Są jednak ludzie, którzy nie mogą dokonać takiego wyboru. Raczej wybierają z góry, aby nie uczestniczyć w żadnej sytuacji, która pociąga za sobą konfrontację z drugą osobą. Uciekają nie tylko przed dyskusją, ale także przed roszczeniem, żądaniem lub położeniem kresu wszelkim zachowaniom, które powodują bezpośredni konflikt. To coś więcej niż strach. To, czego doświadczają, to poczucie bezradności, które wykracza daleko poza rozsądek.

Czasami nie są nawet świadomi swojego strachu. Po prostu mówią, że wolą spokój, a nie walkę. Jeśli, na przykład, pracują w grupie, a niektórzy członkowie zespołu nie wykonają swojej części, wykonają ich pracę, aby uniknąć sporu. Będą wykonywać zadania, które nie należą do nich, byle tylko uniknąć walki.

Strategia unikania konfliktów

Unikanie konfliktu jest uzasadnioną strategią, o ile unikasz większego zła. Jeśli wiesz, że druga osoba jest absolutnie bezkompromisowa w jakiejś sprawie, to przekształcenie tego w konflikt będzie całkowicie bezcelowe. Lub jeśli istnieje reguła, której nie lubisz, ale zostałeś ostrzeżony, że nie możesz jej zmienić, rozsądnie jest odpuścić.

Konflikt - kobieta w czerwieni,

Jednak istnieje wiele innych sytuacji, gdy stawką jest coś ważniejszego. Twoje prawa, na przykład, albo twoja godność, lub szacunek, na który zasługujesz. W takich przypadkach tracisz znacznie więcej, nie inicjując konfliktu, niż go unikając.

Świadomie wiesz, że popełniana jest niesprawiedliwość, że coś robione jest w sposób nielegalny lub poniżający czyn jest wybaczany. Mimo to niektórzy ludzie milczą i próbują postępować tak, jakby nic się nie wydarzyło.

Konsekwencje są poważne, nie tylko dlatego, że wydarzył się akt ofensywny, ale także dlatego, że wpływa to na naszą równowagę emocjonalną. Bez względu na to, jak bardzo ktoś próbuje podążać własną ścieżką, nie zwracając uwagi na niesprawiedliwość wobec samego siebie, coś wewnątrz w końcu się zbuntuje.

Spowoduje to frustrację, brak tolerancję, udrękę, a może nawet chorobę fizyczną.

Z drugiej strony tego rodzaju postawa sprzyja nieprawidłowym relacjom społecznym. Dzisiaj odpuściłeś sobie, ale jutro wcale się to nie skończy. Sprawca nie przestanie tylko dlatego, że nikt nie będzie stawiał oporu.

Wręcz przeciwnie: poczuje, że całkowicie panuje nad sytuacją i będzie kontynuować postępowanie jak zwykle. Unikanie konfliktów nie oznacza ich rozwiązywania. Nie oznacza to nawet ominięcia ich.

Konflikt – wyuczone unikanie

Unikanie, omijanie, kluczenie… są to zachowania, których w większości przypadków nauczyliśmy się sami lub zostały nam wpojone. To sprawia, że ​​wierzymy fałszywie, że powściągliwość, wyparcie lub milczenie są ważnymi, a nawet pożądanymi reakcjami.

Ale dziecko nie rodzi się z umiejętnością wyparcia – robi wiele, ale nie to. To środowisko uczy je, by tak postępować, ponieważ w ten sposób sprawuje większą kontrolę nad dzieckiem.

Łodź i księżyc.

Ci, którzy unikają konfliktów, nie otrzymują w zamian większego spokoju. To, co robią, sprzyja tylko „podtrzymywaniu” i „nagromadzaniu” konfliktu. Zazwyczaj zbiornik wypełnia się, dopóki ostatnia kropla nie uszkodzi tamy.

Wtedy cicha i spokojna zazwyczaj osoba eksploduje i przeraża ludzi wokół siebie. Czasami te wybuchy, po tak długim ograniczaniu się, mają bardzo poważne konsekwencje.

Milczenie wobec niesprawiedliwości przede wszystkim niszczy twoją samoocenę. Nie zdając sobie z tego sprawy, utwierdzasz się tylko w przekonaniu, że jesteś bezradny. I za każdym razem, gdy coś się dzieje, czujesz się mniej kompetentny.

Wyrządzasz w ten sposób także szkodę swemu ciału. Osoby, które zbyt mocno się powstrzymują, najprawdopodobniej rozwiną problemy żołądkowe, wrzody, problemy z mięśniami i choroby autoimmunologiczne.

Niektórych konfliktów nigdy nie należy unikać. Nie jest również zdrowym objawem, aby przechodzić z jednej skrajności w drugą i reagować w konfrontacyjny sposób na każdy, nawet niewielki problem. Istnieją sposoby radzenia sobie, przetwarzania i rozwiązywania konfliktów. Tak jak uczysz się ich unikać, możesz także nauczyć się nimi zarządzać.

W rzeczywistości konflikt jest czymś pozytywnym, ponieważ pozwala ci rosnąć, dojrzewać i zdobywać niezależność. Ponadto ci, którzy spoglądają konfliktowi w twarz, są zwykle bardziej spełnionymi i szczęśliwymi ludźmi.

WIĘCEJ DLA CIEBIE