Depresja – wciąż tak niezrozumiana przez otoczenie

Czerwiec 13, 2018 w Psychologia 0 Udostępnione
kobieta płacząca

Wydaje się, że depresja nieuchronnie prowadzi nas do smutku, a smutek do morza. A raczej do głębokiego i ciemnego źródła, w którym wyjście wydaje się odległe lub żadne. Depresja, używając metafory, jest pewnego rodzaju niewidzialnymi łańcuchami, które stają się jak pułapka.

Dzieje się tak, ponieważ dławi ona ciężarem, a nie spokojem, ponieważ używa melancholii, a nie czułości. Jej mocą jest sprawić, abyśmy uwierzyli, że jesteśmy malutcy, niezdarnymi i nic nie umiemy. Że przegrywamy w tej grze, którą niektórzy kapryśnie nazywają życiem.

Ponieważ zostaje po mnie tylko jedna drżąca rzecz,
Która nigdy nie będzie niczym,
Z wyjątkiem ptaka ze złamanymi skrzydłami
Uciekającego przed tobą.

Nie mogę dać ci miłości
Ponieważ już nie jest moja,
Miłość, która mnie uderzyła i powaliła
Na oślepiający śnieg”.

-Wyczerpana, Elizabeth Siddal (1829-1862)-

kobieta zakrywająca twarz

Depresja z zewnątrz

Ci, którzy widzą osobę z depresją z zewnątrz, myślą, że ją rozumieją. Myślą, że to robią. Twierdzą, że oni również czuli się kiedyś smutni i zdarzało im się, że nie widzieli wyjścia z sytuacji. Z tego wspomnienia pozostało im wrażenie, że cierpliwość jest bronią, której wartości często nie doceniamy. Że czas ze smutkiem wciąż biegnie, chociaż wokół wszystko wydaje się nieruchome i nieważne, tak że kiedy otworzymy oczy, wszystko nam odbiorą.

Dlatego ci, którzy myślą, że rozumieją, nie wahają się pocieszać osoby z depresją, ponieważ w ich oczach widzą smutek podobny do tego, który sami odczuli. Jednak depresja to coś więcej niż tydzień smutku lub żałoba, która tkwi głęboko w nas. Depresja jest zaburzeniem, które wymaga interwencji specjalisty. Nie istnieją metafory, które są w stanie odzwierciedlić jej surowość. 

To nie jest tylko ciemny tunel bez wyjścia. Jest to również tunel, w którym brakuje powietrza i nie można oddychać. Przestrzeń, w której osoba nie może się ruszać i czuje się z tego powodu winna. Jest to miejsce, gdzie króluje „chcę, ale nie potrafię”. Miejsce, w którym pytania gryzą, a wszystko poza pytaniem stanowi zagrożenie.

Miejsce, w którym odwaga została zużyta, a oczy chronione są szybą łez, które nie zawsze się pojawiają. Szkło, które powiększa wszystko to, co negatywne i staje się nieprzejrzyste dla sytuacji pozytywnych. Mówimy o miejscu, w którym dobre samopoczucie jest niezbędne, ale umiejętności społeczne są jeszcze ważniejsze.

Miejsce, w którym pytania gryzą, a wszystko poza pytaniem stanowi zagrożenie.
Udostępnij

smutne oczy ze łzami

Depresja obwinia ofiary

Osoba z depresją nie jest tylko smutna. Co więcej, czasami nawet nie wydaje się smutna, i chociaż jest to emocja, która najczęściej pojawia się w stereotypie depresji, nie zawsze uczucie to dominuje.

W rzeczywistości, wiele razy, a zwłaszcza u dzieci, dzieje się coś, o czym niewielu wie, że smutek zamienia się w gniew. U dorosłych również może tak się dziać, pomimo lepszych umiejętności regulacji emocjonalnej, w głębi duszy ma miejsce walka i uczucie frustracji, ponieważ dorosły nie widzi żadnych rezultatów.

Tak, gniew. Gniew, przenoszący się na ludzi z otoczenia, którzy próbują pomóc, niszcząc empatię. Ta twarz depresji, nie do końca rozpoznawalna, odsuwa na bok tych, którzy chcą pomóc, zmęczonych udzielaniem porad, łatwymi i przydatnymi rozwiązaniami, których osoba z depresją nie chce zaakceptować.

To wtedy osoba z depresją może przestać być ofiarą, a staje się winnym. Tak więc, chociaż nadal cierpi, inni mogą pomyśleć, że żyje w bardzo wygodnej pozycji: nie pracuje, nie pomaga w domu i spędza całe dnie na odpoczynku. Na odpoczynku od czego? Przecież nic nie robi…

Jak możemy zobaczyć, depresja jest dużo bardziej złożonym zaburzeniem niż zwykłe emocje. Jest to głęboka rana emocjonalna i aby ją wyleczyć potrzebujemy olbrzymiego wsparcia, ale musi to być dobrze ukierunkowane, inteligentne wsparcie. W przeciwnym razie siła tego wsparcia może doprowadzić do jeszcze większego przygnębienia.

Stąd potrzeba dobrych fachowców, ponieważ przyjaciele są niezbędni, ale niewystarczający. Może to dać poczucie, że osoba z depresją ma jedynie siedzieć i słuchać dobrych rad. Jeśli chcemy pomóc, nie lekceważmy tego zaburzenia.

WIĘCEJ DLA CIEBIE