Czarne Lustro i śmierć ukochanego

· Listopad 19, 2018

Czarne Lustro to brytyjski serial z całkowicie niezależnymi epizodami – nawet aktorzy nie są tacy sami. To nie jest serial analogiczny w stylu American Horror Story, ale każdy odcinek jest jak krótki film, z zupełnie innymi aktorami, postaciami i scenariuszami. Pory roku również nie mają określonej kolejności i nie mają takiej samej liczby odcinków.

Czarne Lustro jest często dość krytyczne wobec wykorzystania przez nas nowych technologii. Czyni to poprzez przedstawianie dystopijnych przyszłości lub sytuacji skrajnych.

Czarne Lustro: „Zaraz wracam”

Pierwszy odcinek drugiego sezonu Czarne Lustro nosi tytuł „Zaraz wracam”. W tym odcinku poznajemy młodą parę, Marthę i Asha. Ash jest człowiekiem uzależnionym od portali społecznościowych i od samego początku widzimy, jak publikuje swoje życie na portalach i że jest całkowicie uzależniony.

Ten nałóg denerwuje Marhtę, ponieważ nawet kiedy rozmawia z nim lub prosi o pomoc, jest zbyt zajęty swoim smartfonem i nie zwraca na nią uwagi. To dość realistyczny obraz wykorzystania sieci społecznościowych i tego, że czasami, nawet gdy nie jesteśmy sami i mamy towarzystwo, zwracamy większą uwagę na naszą komórkę niż na naszych przyjaciół.

Na początku odcinka Ash mówi Marcie, że jego matka, gdy zmarł jego brat i ojciec, zabrała wszystkie zdjęcia, które były w salonie i trzymała je na strychu. Niedługo potem Ash doznaje wypadku drogowego i także umiera.

Mężczyzna trzyma telefon

Przywracanie do życia

Po śmierci Asha widzimy apatyczną Martę, nie rozmawiająca ani nie płaczącą. Podczas pogrzebu znajoma zaczyna rozmawiać z nią o dziwnej aplikacji, która pomoże jej „zmierzyć się z jej stratą”. Marta reaguje złoszcząc się na swoją przyjaciółkę i jest zdecydowanie nie zainteresowana tematem. Jednak w końcu akceptuje sugestię swojej przyjaciółki.

Aplikacja, o której wspomniała jej przyjaciółka, jest w stanie „przywrócić nas do życia”, ponieważ przeprowadza wyczerpujące wyszukiwanie wszystkich danych w sieci, a nawet potrafi odtworzyć nasz sposób mówienia z całkowitą dokładnością. Ash był uzależniony od sieci społecznościowych, więc byłby idealnym człowiekiem do „odratowania”. Im więcej informacji, tym większa precyzja w reprodukcji jego słów.

Aplikacja czarne lustro

Martha zaczyna rozmawiać z „Ashem” i jest zdumiona widząc, że jest dokładnie taki sam jak on. Aplikacja wychodzi o krok poza czat i mówi jej, że może posłuchać jego głosu, więc zaczynają rozmawiać przez telefon.

Utrata bliskiej osoby jest zawsze trudna. Może to być bardzo trudne do zaakceptowania, a czasami musimy poprosić o profesjonalną pomoc. Martha zaprzecza tej śmierci i w obliczu tej odmowy, pojawia się możliwość, że uda się sprowadzić Asha. Z tego powodu akceptuje tę możliwość i zaczyna od bardzo ryzykownych czynów.

Czarne Lustro a żałoba: „Zaraz wracam”‚

Żałoba jest powolnym i bolesnym procesem, który jest bardzo trudny dla nas wszystkich. Oczywiście trzeba stawić temu czoła i przejść przez wszystkie jego etapy, aby wyjść na drugi koniec w najlepszy możliwy sposób. Przyjęcie do wiadomości tego, że ukochana osoba odeszła, nie oznacza zapominania o nich. Nasi bliscy mogą żyć w naszej pamięci, ale musimy spojrzeć w przyszłość i zaakceptować stratę, aby przejść dalej.

Marta ma możliwość nie pożegnania się i sprowadzenia Asha z martwych w pewnym sensie. W chwilach słabości akceptuje ofertę. Oglądanie tego na ekranie jest dość fajne. Gdybyśmy jednak mieli okazję odłożyć pożegnanie z ukochaną osobą, myślę, że wielu z nas prawdopodobnie również by to zaakceptowało.

Martha zamyka się od świata i zapomina nawet, że umówiła się z siostrą. Ukazany jest kluczowy moment, kiedy Martha cierpi na atak paniki, gdy przypadkowo łamie telefon, którego używa do rozmowy z Ashem. W tej chwili czuje, że go straciła i że Ash ją opuścił. Wtedy aplikacja informuje ją, że może wykonać kolejny krok…

„Życie umarłych jest w pamięci żywych.”

-Cyceron-

Następny krok

Kolejnym krokiem jest zakup bionicznej lalki, która przyjmie wygląd Asha. Będzie mówiła tak samo jak Ash i będzie w rzeczywistości jego dokładnym klonem. Jednak wciąż jest to tylko robot. Nie ma żadnych uczuć, a Martha zaczyna się męczyć. To, co na początku wydawało się dobrym pomysłem, zaczyna ją brzydzić.

Podczas tego odcinka odkrywamy, że Martha jest w ciąży i dowiaduje się o tym po śmierci Asha. To jeszcze bardziej utrudni jej zaakceptowanie straty. Wieści o ciąży powodują pewnego rodzaju zaprzeczenie, a Martha jest niezwykle smutna, ponieważ nie będzie w stanie przeżyć tych chwil z Ashem.

Wreszcie Martha nie może sobie dłużej poradzić z egzemplarzem Asha i zdaje sobie sprawę, że będzie musiała stawić czoła sytuacji. Ash umarł i nie ma odwrotu. Martha postanawia umieścić bioniczną lalkę na strychu, tak jak zrobiła to matka Asha ze zdjęciami jej bliskich.

Pod koniec tego odcinka Czarnego Lustra widzimy ich córkę z robotem. Dziewczyna nazywa go po imieniu. Nie nazywa go tatą, bo jest tylko kopią jej ojca. On myśli jak on, mówi tak jak on, wygląda jak on, ale czy to naprawdę Ash?

Ash i Marta

Czarne lustro i nowe technologie

Czarne Lustro skupia się głównie na wykorzystaniu nowych technologii, ale chcieliśmy podkreślić ten odcinek, ponieważ jest on jednym z najbardziej ludzkich i intymnych. Zmusza nas też do zastanowienia się, w jaki sposób korzystamy z sieci społecznościowych.

W jakim stopniu jesteśmy chronieni w Internecie? Aplikacja była w stanie dokładnie odtworzyć Asha, jego sposób mówienia, jego głos i jego gusta. Stworzyła nawet jego fizyczny wygląd. Oczywiście obraz, który wyprodukował, był z Asha w dobry dzień, jego najlepszy wizerunek. Jak wyjaśniła to kopia Asha Marthie, przesyłamy tylko najlepsze zdjęcia do serwisów społecznościowych.

Dlatego warto zadać sobie pytanie, czy zdjęcie, czy obraz, który umieściliśmy w Internecie, jest rzeczywistym obrazem, czy tylko iluzją. Pokazujemy tylko to, co chcemy, aby ludzie widzieli. W sieciach społecznościowych rywalizacja o to, że jesteś najlepszy we wszystkim, jest dość oczywista.

W pewnym sensie za każdym razem, gdy coś udostępniamy w sieci, coś tam pozostanie, dopóki internet nie umrze. Wynikiem tego część z nas zawsze pozostanie. Z tego powodu możemy powiedzieć, że w pewnym sensie sieci społecznościowe są krokiem ku nieśmiertelności.

Ash używa aplikacji

Czy jesteśmy chronieni online?

Aplikacja wie wszystko o Ashu. Informacje, które dzielił, nie były tak naprawdę chronione, jak widzieliśmy w dość publiczny sposób z ostatnimi kontrowersjami dotyczącymi Facebooka. Aplikacja, nad którą nie miał kontroli, była w stanie dowiedzieć się wszystkiego o nim. Jeśli pomyślimy o liczbie osób, które codziennie korzystają z sieci społecznościowych, zdajemy sobie sprawę, że ta informacja jest nieskończona. Czy naprawdę wiemy, w jakim stopniu informacje te są chronione?

Kiedy w odcinku powstaje kopia Asha, wszystko dzieje się w ciemnej, zimnej wannie. Już możemy wyczuć, że coś nie będzie w porządku i że zobaczymy jakiegoś potwora Frankensteina.

To „zmartwychwstanie” utrzymuje ciemną stronę, która wykracza poza temat, jak przezwyciężyć utratę bliskiej osoby, ponieważ kwestionuje ona również, w jaki sposób i w jakim stopniu jesteśmy świadomi wpływu, jaki sieci społeczne wywierają na nasze życie.

„Życie jest po prostu przechodzącym cieniem.”

-William Szekspir-