8 ciekawostek na temat lęku - co o nim wiesz?

19 maja, 2020

Ile rodzajów lęku istnieje? Do jakiego stopnia nasze obawy są wiarygodne? Czy zachowujemy się racjonalnie, gdy odczuwamy niepokój? Odkryj odpowiedzi na te i inne pytania dotyczące lęku.

Nie ma wątpliwości, że żyjemy w erze lęku. Tego stanu emocjonalnego, który wywraca nam żołądek do góry nogami, sprawia, że mamy węzeł w gardle i wszystko wokół zamienia się w zmartwienia na poziomie mentalnym.

Czasami pojawia się on po cichu i po cichu odchodzi. Ale innym razem pozostaje z nami dłużej, niż byśmy tego chcieli. W rzeczywistości, jeśli damy się ponieść jego zdolności przewidywania, wyobraźni i narracji, możemy wpaść w przerażającą pułapkę. Niektórzy mówią, że cierpieć z powodu lęku to być chorym na przyszłość.

Mężczyzna przy oknie

I choć dziś dużo mówi się o lęku, istnieją pewne aspekty i dane, które nie są tak dobrze znane. Czy jesteś gotowy, aby je poznać? Zagłębmy się w ten temat. 

«Urodziliście się, aby być wolnymi, nie bądźcie niewolnikami niczego ani nikogo. Nie pozwólcie, aby lęk przejął kontrolę nad Waszym życiem».

-Bernardo Stamateas-

Poczucie lęku wyłącza racjonalne myślenie w mózgu

Nasz mózg nienawidzi niepewności, niewiedzy, co się wydarzy i poczucia braku kontroli. Tak więc, gdy stajemy w obliczu nieznanej sytuacji, tysiące zmartwień zaczynają przepływać przez nasz umysł. W tym samym czasie ciało migdałowate, ta część mózgu w kształcie migdału, która jest bankiem naszej pamięci emocjonalnej, monitoruje wszystko co się dzieje wokół nas.

Jeśli wykryje niebezpieczną sytuację, natychmiast aktywuje sygnał alarmowy uwalniając jednocześnie do krwiobiegu hormony, takie jak kortyzol i dopamina. Pomagają one walczyć o przetrwanie i przewidywać, co się może wydarzyć. Jednak gdy tak się dzieje, nie ma już odwrotu. Funkcjonowanie naszego racjonalnego mózgu zostaje zatrzymane.

Jak widzimy, chociaż intencja ciała migdałowatego jest dobra, to jego “system operacyjny” ma pewne prymitywne cechy. Dlatego też stajemy się bardziej instynktowni i dajemy więcej niedokładnych odpowiedzi.

Większość zmartwień nie staje się prawdą

Zamartwianie się jest rzeczą ludzką. W rzeczywistości jesteśmy do tego zaprogramowani, aby móc ubiegać to, co może się zdarzyć i być w stanie wymyślić alternatywne plany przetrwania.

Zamartwianie się od czasu do czasu to nie to samo, co ciągłe zmartwienia. W rzeczywistości badanie przeprowadzone przez Pennsylvania State University stwierdza, że ​​średnio 91% naszych obaw nigdy nie staje się rzeczywistością.

To coś, co stwierdził już wcześniej amerykański autor Earl Nightingale. Twierdził on, że 40% naszych zmartwień nigdy się nie wydarzy, 30% ma związek z przeszłością i dlatego martwienie się o nie nic nie zmieni. Kolejne 12% to niepotrzebne obawy o nasze zdrowie, a  10% są małe i prawie bez znaczenia lub z niczym niepowiązane.

Wykonując proste obliczenia wychodzi nam na to, że mamy tylko 8% obaw, na które powinniśmy zwrócić uwagę. To pomaga nam się zastanowić: wszystko o czym myślimy, wyobrażamy sobie i czego się boimy w większości jest fikcją. Możemy przeprowadzić test, aby to udowodnić.

Na przykład możesz zadać sobie pytanie: co najbardziej Cię martwi i jakie wydarzenia uważasz za najbardziej przerażające. Tydzień lub rok później sprawdź, czy rzeczywiście się one wydarzyły. Będziesz zaskoczony.

Rodzaje lęku

Istnieją dwa rodzaje lęku.

  • Pierwszy typ to lęk bardziej adaptacyjny. Ma on na celu ochronę przed potencjalnymi zagrożeniami, które mogą nas skrzywdzić lub spowodować cierpienie. Znaczy, że jest to lęk racjonalny. Na przykład, kiedy mamy rozmowę o pracę lub nie otrzymujemy odpowiedzi od kogoś dla nas ważnego, z kim mieliśmy się spotkać.
  • Drugi typ to bardziej irracjonalny lęk, który sprawia, że postrzegamy jako zagrożenie coś, co nim nie jest i z czym nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Na przykład, kiedy idziemy na rozmowę o pracę i myślimy, że pójdzie nam źle i że nigdy nie dostaniemy tej posady. I że będziemy żyć w kiepskich warunkach. Lub gdy dana osoba nie odpowiada i nie pojawia się o umówionej godzinie gdy przybyliśmy na miejsce. Zaczynamy wtedy myśleć, że nas zostawiła, że nie chce już z nami być i nie znajdziemy nikogo innego.

W tym drugim przypadku mamy tendencję do odczuwania wielkiego niepokoju i dyskomfortu, których to uczuć nie jesteśmy w stanie kontrolować. Przejmują one kontrolę nad naszym ciałem i utrudniają nasz codzienny rozwój osobisty.

Wrażenie, że wszystko jest ważne

Innym dość ciekawym aspektem jest to, że dla lęku wszystko jest ważne. Więc kiedy go doświadczamy, bardzo trudno jest nam ustalić priorytety.

Każdy, nawet najdrobniejszy, szczegół może spowodować załamanie. Każdy aspekt może wpłynąć na to, co robimy. Dlatego zawsze chcemy mieć wszystko zapięte na ostatni guzik. A jeśli dodatkowo jesteśmy perfekcjonistami, scenariusz staje się jeszcze bardziej przytłaczający.

Ważne będzie nie tylko to, co mówimy lub czego nie mówimy, ale także to, jak jesteśmy ubrani, jak się zachowujemy lub zachowanie innych osób. Wszystko jest decydujące, wszystko ma swój wpływ i musi być kontrolowane – co oczywiście nie jest możliwe. Tak więc uczucie przytłoczenia i stresu jest całkowicie normalne.

Unikanie zwiększa poziom lęku

Naturalnym wydaje się unikanie jakichkolwiek bodźców lub sytuacji, które generują niepokój. W rzeczywistości kiedy to robimy odczuwamy ulgę. Jednak na dłuższą metę, jeśli strategia ta stanie się normalnym sposobem radzenia sobie z tym, czego się boimy, osiągniemy odwrotny wynik.

Kiedy ciągle czegoś unikamy lub przed czymś uciekamy, wzmacniamy fakt, że sobie nie radzimy. Ponieważ blokujemy weryfikację nieszkodliwości nieprzyjemnych bodźców i strach pozostaje na swoim miejscu.

Zapobiegamy czemuś i tym samym nie wiemy, czy istnieje realne niebezpieczeństwo. Co za tym idzie, nasze irracjonalne idee będą się utrzymywać w czasie, a lęk będzie rósł w siłę.

Ponadto unikanie ogranicza nasze życie w taki sposób, że może mieć wpływ na nasz nastrój i powodować więcej problemów lękowych.

Różne maski lęku

W niektórych przypadkach lęk może kryć się za emocjami, takimi jak smutek, gniew, a nawet ból. Ale także za prokrastynacją, brakiem snu lub zbyt dużą ilością snu, zbyt dużym apetytem lub jego brakiem.

Kobieta przy oknie
Istnieje jednak też cichy lęk, który nie objawia się w ten sposób. Ludzie, którzy cierpią z jego powodu, zazwyczaj wydają się spokojni, chociaż ich wnętrze jest pełne hałasu i strachu. Wielu z nich nie wie nawet, że cierpi z powodu lęku.

Nadzieja zmniejsza niepokój

Niespokojny umysł jest absolutnie przekonany, że to, co ma nadejść jest niebezpieczne i groźne, szczególnie jeśli nie jest znane. Boi się niepewności i braku poczucia bezpieczeństwa. I chociaż istnieją różne podejścia i terapie, to jeśli chodzi o leczenie, istnieją również strategie, które mogą być przydatne. Takie jak kultywowanie uczucia nadziei.

Psycholog i profesor z Uniwersytetu w Houston Matthew Gallaguer i jego zespół przeprowadzili badanie, które wykazało, że praca nad odczuwaniem nadziei w terapii może być bardzo pomocna. Pomaga danej osobie zmienić sposób myślenia, odczuwania i postrzegania rzeczywistości.

Jeśli się nad tym zastanowimy, nadzieja jest przeciwieństwem strachu, ponieważ implikuje wiarę w to, że rzeczy nie pójdą tak źle. Lub że przynajmniej sytuacja może się poprawić. Jest to aspekt filozoficzny, duchowy i emocjonalny, który zwiększa również odporność i sposobu myślenia ukierunkowany na wzrost.

Zbyt wygórowane oczekiwania wobec samego siebie są jedną z najczęstszych przyczyn lęku

Wymaganie od siebie nie jest problemem. Tak naprawdę pomaga nam to rozwijać się jako osoba. Problem pojawia się, gdy stajemy się zbyt wymagający wobec siebie samych, co odbija się negatywnie na naszym wewnętrznym dialogu.

Tak. Czasami nie jest tak ważne co, ale w jaki sposób mówimy lub oba aspekty jednocześnie. Chodzi o to, że wymagamy od siebie zbyt wiele i ostatecznie sprawiamy sobie krzywdę.

Chodzi o tyranię samozadowolenia. Ten sposób, w jaki zwracamy się do nas samych, gdzie bardzo ważne są zdania „muszę” i „powinien”. I w którym dominuje ideał tego, jacy powinniśmy być i jak się zachowywać – silni, dobrzy, doskonali, szybcy i wydajni.

To zupełnie niemożliwe. To coś, co zniewala nas w cierpieniu. Ponieważ nic nigdy nie jest wystarczające. Niemożliwe, które karze nas za to i chwyta nas w sieć, z której trudno się wydostać i w której lęk jest głównym bohaterem.

Jak widzimy, wszechświat lęku jest równie tajemniczy, co ekscytujący. Nigdy nie przestaje nas zaskakiwać. Lęk jest stanem emocjonalnym, który musimy szanować. Dlatego posiadanie odpowiednich informacji na jego temat jest najlepszym rozwiązaniem.

  • Hofmann, S. G., Sawyer, A. T., Witt, A. A., & Oh, D. (2010). The Effect of Mindfulness-Based Therapy on Anxiety and Depression: A Meta-Analytic Review. Journal of Consulting and Clinical Psychology78(2), 169–183. https://doi.org/10.1037/a0018555