Życie i płynące z niego lekcje

· Listopad 26, 2017

Wszystkie nasze działania, zachowania i ogólnie całe postępowanie mają swoje konsekwencje kształtujące nasze przyszłe życie.

„Każdy z nas ma to, na co zasługuje.” Musimy zrozumieć to stwierdzenie analizując dokładnie możliwe konsekwencje, jakie pociągają za sobą nasze decyzje i postępowanie. To właśnie one wpływają decydująco na całe nasze życie.

Możemy z łatwością uwierzyć w zacytowane powyżej dobrze znane i popularne zdanie. Szczególnie kiedy to, na co zasłużyliśmy, ma w pełni pozytywny wydźwięk. Ale pojawia się przy tym także pytanie, co w sytuacji, kiedy to, na co „zasługujemy” i co daje nam życie to jedynie niekorzystne okoliczności niosące ze sobą cierpienie, zmiany na gorsze i zwyczajny brak szczęścia?

Czy to wszystko, co nam się przydarza, jest wtedy także wynikiem naszych działań? Cóż, po bliższym przyjrzeniu się wygląda na to, że lepiej byłoby powyższe stwierdzenie nieco zmodyfikować. Tak, aby powiedzieć, że „każdy z nas ma to, czego potrzebuje”. Czasami musimy widzieć także konsekwencje naszego celowego niekiedy „złośliwego działania”. Nawet jeśli ma ono charakter zupełnie nieświadomy.

Motywacja do działania

I przy wielu innych okazjach, to, co się z nami dzieje, może także stanowić świetną naukę na przyszłość. Całą tę koncepcję musimy zatem ponownie zmienić tak, aby przybrała ona kolejną postać. Brzmi ona „musimy się uczyć na błędach„. Dopiero wtedy będzie ona mogła stanowić dość dobre wytłumaczenie tak wielu rzeczy, które przytrafiają się nam każdego dnia.

I nie będziemy musieli odnosić się do wcześniejszego naszego bezmyślnego, nieprawidłowego, niewłaściwego lub złośliwego działania. Dlatego też „każdy z nas ma to, czego potrzebuje, aby się uczyć na błędach”. Zgodnie z tym założeniem, pytanie, które musimy zadać sobie przez cały czas, gdy życie zaskakuje nas niekorzystnymi okolicznościami, brzmi następująco:

Czego mogę lub muszę się nauczyć idąc przez życie?

W ten sposób ujrzymy życie jako szkołę pełną różnorodnych, nowych lekcji i na każdym etapie trudności dodatkowo czeka nas egzamin. Można w ten sposób symbolicznie przedstawić każdą sytuację, która wystawi nas na próbę.

A naszym wyzwaniem jest zaliczenie każdej z czekających nas lekcji, aby iść do przodu. Będziemy przy tym uczyć się nieustannie i przygotowywać do następnych wyzwań, które z pewnością życie prędzej, czy później nam zaprezentuje.

Dodam więc, że „jesteśmy przygotowani na to, z czym musimy się zmierzyć, mamy ku temu odpowiednie umiejętności i strategie, aby to przezwyciężyć i rozwijać się wraz z upływem czasu. Po prostu musimy się uczyć.” Nazywa się to po prostu odpornością.

Błędy to ślady naszych prób

I choć brzmi to ciężko i być może nawet sprawia wrażenie trudnego zadania, o ile się uczymy na błędach i przezwyciężamy trudności, to dopiero wtedy będziemy mogli się w pełni cieszyć i czuć satysfakcję z siebie i z tego, jak wygląda nasze życie.

Lekcje, jakie daje nam życie pozwalają potraktować je jako szkołę. Możemy się w niej uczyć, przezwyciężać trudności, ale także i uczyć innych. Mamy szansę kształcić się na bazie tego, czego uczą nas inni ludzie. Podnosić nasz poziom świadomości i ogólnego rozwoju. Leczyć naszą duszę i budzić najgłębszą część naszej istoty.

A wszystko to dostosowuje się do naszego bieżącego momentu w życiu, zawsze w celu znalezienia sensu, jakim cechuje się nasze życie, harmonii w naszym sposobie bycia, zdrowia, dobrego samopoczucia, równowagi emocjonalnej i szczęścia.

Dolores Rizo, psycholog i terapeuta online.