Zacznijmy już dziś: film, który mówi o znaczeniu szkół publicznych

W niegdyś bogatym, a teraz pogrążającym się w bezrobociu miasteczku dyrektor szkoły publicznej walczy o powstrzymanie różnych nieszczęść, które niszczą jego uczniów i ich rodziny. Ten film jest hołdem dla wartości szkół publicznych i ich pracowników.
Zacznijmy już dziś: film, który mówi o znaczeniu szkół publicznych
Cristina Roda Rivera

Napisane i zweryfikowane przez psycholog Cristina Roda Rivera.

Ostatnia aktualizacja: 13 października, 2022

Zacznijmy już dziś to francuski film, wydany w 1999 roku i wyreżyserowany przez francuskiego reżysera Bertranda Taverniera. To absolutne arcydzieło, które opowiada o życiu szkoły publicznej, która znajduje się w ekstremalnej sytuacji. To także hołd dla rodzin, które z pokolenia na pokolenie nadal budują świat. To niewidzialni ludzie, bezlitośnie bici przez system.

Film opowiada historię Daniela Lefebvre (Philippe Torreton), syna górnika i dyrektora przedszkola w Herning, niedaleko Valenciennes w północnej Francji. Mężczyzna z pasją wykonuje swój zawód w regionie, który niegdyś był zamożny, a teraz walczy z bezrobociem. Daniel uświadamia sobie, że musi interweniować i próbować złagodzić sytuację, która dotyka dzieci w jego szkole.

Zacznijmy już dziś pokazuje radykalną walkę nauczyciela z biurokracją, podwójnymi standardami i nędzą w mieście skazanym na brak możliwości zawodowych. To historia kogoś, kto wierzy w życie i przyszłość swoich uczniów. To właśnie te maluchy są prawdziwymi bohaterami.

Film z pewnością można określić jako bojowy. Broni instytucji szkoły publicznej jako gwaranta równości, solidarności i ludzkiego potencjału całego społeczeństwa.

Zacznijmy już dziś: nauczyciel przeciwko systemowi

Scenariusz do Zacznijmy już dziś napisali Dominique Sampiero, Bertrand Tavernier i Tiffany Tavernier. Był on inspirowany własnymi doświadczeniami Sampiero jako dyrektora przedszkola na północy Francji. To ambitny dramat, usytuowany w połowie drogi między filmem a dokumentem.

W jednej z pierwszych scen pani Henry, jedna z matek, przyjeżdża spóźniona, by odebrać swoją córkę Laetitię. Chce jej dać buziaka, ale przechodzi załamanie, bo jest tak pijana. Zawstydzona ucieka i zostawia córkę i młodsze dziecko w przedszkolu.

Daniel postanawia zabrać dzieci do domu pomimo przepisów, które tego zabraniają. Ten incydent skłania go do kontemplacji stanu porzucenia i zaniedbania tych dzieci, z matką nękaną długami i ojcem, kierowcą ciężarówki, który robi wszystko, co w jego mocy, aby iść naprzód.

Walka bez odpowiedzi

Daniel Lefebvre zdaje sobie sprawę, że szkoła jest miejscem, w którym wiele słabych punktów systemu pozbawionego zasobów wychodzi na powierzchnię w całej swojej surowości.

Daniel pracuje jako dyrektor w ośrodku opieki społecznej i jest przytłoczony liczbą spraw do załatwienia. To właśnie dzieci są pierwszymi ofiarami katastrofy społeczno-ekonomicznej. Żyją w ekstremalnych warunkach, z powodu niemocy jednych i zaniedbania innych.

Torreton wprowadza do roli Daniela, który staje w obliczu ciągłych sytuacji kryzysowych, ton osobistego oburzenia. Czy to maltretowane dzieci w szkole, czy syn jego dziewczyny z problemami behawioralnymi – mężczyzna zawsze kogoś ratuje.

Nic dziwnego, że gdy jego ojciec ma atak serca, Daniel rusza na ratunek. Kiedy para rodziców mówi, że nie potrafią wstać na czas, aby wysłać syna do szkoły, on mówi im, jak wspaniałe jest ich dziecko i że szkoła przyniesie mu wiele dobrego.

Daniel jest jak uparty młody chłopak, głęboko przywiązany do swojej pracy nauczyciela. Nie ma czasu na osądzanie rodzin za ich problemy, ale jednocześnie musi zgłaszać wszelkiego rodzaju nadużycia.

Zacznijmy już dziś: zdecydowana obrona kluczowej roli szkoły publicznej

Za pomocą ręcznej kamery panoramicznej film przechodzi od realizmu do melodramatu, często z humorem, ale nie zawsze z powodzeniem.

Film rozbudza nasze zmysły, uświadamiając, jak brutalnie jest realistyczny. Cierpimy wraz ze wszystkimi postaciami. Nieszczęścia, których jesteśmy świadkami, są przewidywalne, ale też całkowicie do uniknięcia.

Scenariusz omawia wiele wyzwań i problemów stojących przed społeczeństwami zachodnimi i ich szkołami publicznymi w trudnych sytuacjach.

Problemy takie jak brak solidarności, bezrobocie, ubóstwo pośród bogactwa, narkotyki, alkoholizm, wszelkiego rodzaju kłopoty rodzinne, brutalność ze strony ojca i matki, trudności w pogodzeniu poświęcenia się pracy i rodzinie oraz nieostrożność rodziców.

Rola rodziny

Zacznijmy już dziś bada również potencjał samej rodziny jako agenta społecznego, zwłaszcza w zakresie wsparcia wychowawców.

Film porusza potrzebę odbudowania rodzinnego jądra. Przedstawiane rodziny bardzo cierpią z powodu bezrobocia i wielu innych destabilizujących czynników. Oznacza to, że zadanie nauczyciela rozmywa się. Uczniowie wracają do domu i nikt nie zwraca uwagi na to, co czytają i co jedzą. Nikt nie pomaga im odrabiać lekcji.

Niestety w wielu przypadkach wszystko, co udaje się osiągnąć nauczycielowi, psuje rodzina. Właśnie dlatego społeczeństwo zachodnie musi odzyskać utracone lub zniekształcone wartości moralne i obywatelskie. Może to być na przykład równowaga między życiem zawodowym a prywatnym, rodzicielska opieka nad dziećmi i szacunek rodzin dla pracy nauczycieli.

Zacznijmy już dziś zdobył wyróżnienie i Międzynarodową Nagrodę Krytyków na Festiwalu Filmowym w Berlinie. Po zwycięstwie film otrzymał około 30 minut oklasków.

Obraz ten cieszył się poparciem francuskiej i międzynarodowej publiczności i zdobył nagrodę na festiwalu w San Sebastian (Hiszpania), a także pochwały większości krytyków. Pozostaje klasykiem. Co więcej, jest to najlepszy możliwy film, który pozwoli nam zrozumieć bezcenną wartość szkół publicznych.

To może Cię zainteresować ...
Stowarzyszenie Umarłych Poetów – najlepsze cytaty
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Stowarzyszenie Umarłych Poetów – najlepsze cytaty

Czy jesteś fanem filmu „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”? Jeśli tak, możesz ponownie przeżyć najlepsze sceny z filmu dzięki tym cytatom.