Syndrom męskiej nadpobudliwości – prawdziwy kryzys wieku średniego

· Styczeń 2, 2018

Syndrom męskiej nadpobudliwości definiuje się jako stan nadwrażliwości, lęku, frustracji i gniewu, który występuje u mężczyzn. Związany jest ze zmianami biochemicznymi, zmianami hormonalnymi, stresem i utratą „męskiej tożsamości”.

Choć syndrom męskiej nadpobudliwości jest mało znany, jest bardzo powszechny. Termin jest nowy, ale odzwierciedla rzeczywistość związaną z równowagą hormonalną i społeczno-emocjonalnymi dylematami, z którymi mężczyźni muszą sobie radzić na pewnym etapie życia.

W 2002 roku szkocki naukowiec Gerald Lincoln z Human Reproduction Unit na Medical Research Council podzielił się wynikami badań, które badały poziom testosteronu u zwierząt (samców) na przestrzeni kilku lat. Wyniki wykazały postępujący spadek tego hormonu, który sprawił, że badane zwierzęta stały się bardziej drażliwe i wrażliwe oraz mniej aktywne seksualnie.

Syndrom męskiej nadwrażliwości

Jed Diamond postanowił zbadać syndrom męskiej nadpobudliwości właśnie dlatego, że brakowało badań na ten temat. W 2004 roku wydał książkę pod tytułem Syndrom męskiej nadpobudliwości, która ukazała problem. Jed obserwował syndrom męskiej nadpobudliwości przez lata w swojej klinice wśród mężczyzn w wieku od 40 do 50 lat.

Studia przypadków wskazywały na brak energii i motywacji, spadek libido, znaczne wahania nastroju, drażliwość, depresja i agresja. Jako przykład użył postać Gburka (ang. Grumpy), krasnoludka z Królewny Śnieżki, dlatego syndrom męskiej nadpobudliwości jest związany również z określeniem „Grumpy Man”.

Według dr R. Petty’ego, lekarza w Wellman Clinic w Londynie i eksperta w badaniu tego stanu psychicznego, syndrom męskiej nadpobudliwości dotyka 50% mężczyzn powyżej 45 roku życia. Często nie jest on prawidłowo diagnozowany, więc leczenie jest albo w ogóle nie występuje lub jest nieskuteczne z powodu braku zrozumienia. Eksperci w tej dziedzinie wierzą, że terapia hormonalna wkrótce stanie się uznaną metodą leczenia dla mężczyzn, podobnie jak dla kobiet.

Syndrom męskiej nadpobudliwości

Czy syndrom męskiej nadpobudliwości to oficjalna diagnoza?

Z opisu problemu może się wydawać, że jest on tym samym, co słynny „kryzys wieku średniego”. Zdecydowanie tak to wygląda, ale nie powinniśmy wykorzystywać tego podobieństwa, aby lekceważyć emocje i uczucia mężczyzn, którzy cierpią.

Musimy wziąć pod uwagę, że syndrom męskiej nadpobudliwości nie jest jeszcze oficjalną diagnozą. Obecnie trwają badania, mające na celu lepsze naukowe i powszechne zrozumienie tej grupy objawów, które dotykają niektórych mężczyzn w pewnym momencie ich życia.

Ten etap jest pełen zmian socjopsychologicznych i fizycznych, więc mamy nadzieję, że poziom akceptacji i adaptacji zostanie odpowiednio potraktowany, opracowany i nie zostanie zlekceważony.

Nie powinniśmy rozkładać rąk i martwić się, ponieważ powstała „nowa” sytuacja. Odzwierciedla to rzeczywistość, którą już znamy. Ten artykuł ma na celu jedynie pomóc w uświadomieniu, że zdrowie fizyczne i emocjonalne mężczyzn wymaga uwagi i troski.

5 kluczowych czynników wpływających na syndrom męskiej nadpobudliwości

Na powstanie grupy objawów określanych jako syndrom męskiej nadpobudliwości wpływa pięć różnych czynników, które sumują się i wzajemnie napędzają, powodując nieprzyjemny stan psychiczny i fizyczny u mężczyzn. Przyjrzyjmy się czynnikom, które powodują ten stan.

1. Zmiany hormonalne

Diamond pięknie opisuje testosteron, powołując się na Theresę L. Crenshaw, autorkę książki „Alchemia miłości i pożądania”. Używając słów Theresy testosteron to młody Marlon Brando – seksowny, zmysłowy, uwodzicielski, tajemniczy, przywołujący niebezpieczny podtekst.

Dobrze mieć w pamięci powyższą definicję, ponieważ testosteron jest częściowo odpowiedzialny za zachowania, takie jak agresja, konkurencyjność, a nawet przemoc. Według Diamonda wiemy, że mężczyźni z nadmiernie wysokim poziomem testosteronu mogą być drażliwi i agresywni. Jednak ostatnie badania pokazują, że większość problemów hormonalnych u mężczyzn wynika z zbyt niskiego poziomu testosteronu.

Mężczyzna w zbitym lustrze

2. Zmiany w chemii mózgu

Inną substancją odpowiedzialną za syndrom męskiej nadpobudliwości jest serotonina. Niektóre badania wykazały, że jedną z najczęstszych przyczyn niskiego poziomu serotoniny są nawyki żywieniowe. Judith Wurtman i jej współpracownicy z Massachusetts Institute of Technology stwierdzili, że dieta bogata w białko i uboga w węglowodany może powodować większą drażliwość u mężczyzn.

Ich badanie wykazało, że mężczyźni często mylą swoje zapotrzebowanie na zdrowe węglowodany (zawarte w warzywach, takich jak ziemniaki, ryż, kukurydza, dynia itp.) z apetytem na białko mięsne. „Jedzenie białka, kiedy potrzebujemy węglowodanów, sprawia, że stajemy się zrzędliwi, rozdrażnieni lub zirytowani” – podkreślają badacze.

Zgodnie z tymi badaniami odkryto również, że spożycie alkoholu początkowo podnosi poziom serotoniny, ale chroniczne spożywanie drastycznie zmniejsza poziom serotoniny. Może to powodować stany depresyjne, zapotrzebowanie na węglowodany, zaburzenia snu i drażliwość.

3. Zwiększony poziom stresu

Dla naszego ciała stres jest synonimem zmiany, niezależnie od tego, czy jest to zmiana dobra czy zła. Przeprowadzka, nowa praca czy powiększenie się rodziny, wszystko to może być cudowną i pozytywną zmianą. Niemniej jednak zmiany te mogą powodować napięcie. Napięcie prowadzi do innych emocji, takich jak lęk lub drażliwość.

4. Zmiana roli i tożsamości

Społeczeństwo się zmienia, ale edukacja i informacje, które obecnie otrzymujemy na temat ról płciowych, które „musimy” wypełnić są mylące. W środowisku pełnym podwójnych standardów naturalne jest, że trudno nam działać i zachować wolność osobistą.

5. Rozstanie lub nieidealna miłość

Drażliwość zwiększa się, gdy między partnerami pojawiają się problemy w komunikacji. Stres, trudności w komunikacji, nieporozumienia i osobisty ból są niestety bardzo powszechne, a nawet rutynowe w naszych relacjach. Te czynniki razem powodują emocjonalny dystans między partnerami.

Komentarz dla czytelnika: Więcej na omawiany temat można dowiedzieć się z książki „Syndrom męskiej nadpobudliwości” autorstwa Jeda Diamonda.