Nadmierna życzliwość: kolejna droga do samosabotażu

Grudzień 13, 2018

W ciągu całego życia spotykamy rozmaitych ludzi. Niektórzy z nich zachęcają nas, by iść naprzód, okazując nam życzliwość i oferując pomoc. Inni, wręcz przeciwnie, utrudniają. Każdy z nas wybiera, z kim trzyma się blisko, a kogo odpycha, aby uniknąć niepowodzeń.

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, dlaczego niektórzy ludzie zawsze są chętni do pomocy. I prawdopodobnie zastanawiasz się, jakie są ich motywy, skoro pomagają, mimo że ich o to nie prosisz. Tych ludzie charakteryzuje duża życzliwość. Zawsze chętnie pomagają.

Łatwo wierzyć, że życzliwość jest zawsze dobra, ponieważ, okazując ją, możemy czuć się wspaniale i pożytecznie. Jednak, jak w przypadku wszystkiego, nadmierna życzliwość nie przynosi dobrych efektów. Z czasem przeradza się w toksyczną dobroć, sposób na ignorowanie własnych potrzeb, aby pomagać innym.

Czasami jesteśmy tak dobrzy dla innych, że zapominamy o sobie i pozwalamy, aby wszyscy po nas deptali. Wierzymy w postawę „zawsze bądź miły” i w rezultacie powoli stajemy się niewidzialni.

Nadmierna życzliwość: sposób na stanie się niewidzialnym

Czasami dajemy tak wiele innym, że przestajemy myśleć o sobie. Rozważmy typową sytuację, w której matka robi wszystko dla dobra swoich dzieci i martwi się tak bardzo, że zapomina o swoich potrzebach.

Oczywiście nie ma nic złego w robieniu rzeczy dla innych ludzi. Jednak skupienie się na robieniu wyłącznie tego jest naprawdę złe dla nas samych. W pewnym momencie zauważysz, że chcesz sprawić przyjemność wszystkim wokół, ponieważ proszą o pomoc lub uważają, że jej potrzebują. Dlatego zobowiązujesz się dbać o ich samopoczucie za wszelką cenę.

Zmartwiona kobieta

Niezależnie od tego, czy w to wierzysz, czy nie, zbyt nadmierna życzliwość może być niewygodna i powodować spięcia, ponieważ nie pozwalasz drugiej osobie robić tego, czego pragnie, zawsze będąc w gotowości, by jej pomóc. Możesz skupić się na tym, czego potrzebują Twoi bliscy, aż w końcu zaczniesz ignorować większość własnych potrzeb.

W ten sposób, poprzez własne działania, stajesz się kimś niewidzialnym. Zawsze martwisz się o innych, a to sposób na odsunięcie siebie na bok, zbagatelizowanie siebie.

Kiedy Twoja życzliwość sprawia, że ​​trudno odmówić innym

Może się również zdarzyć, że nadajesz życzliwości nadmierną wartość. Ponieważ wierzysz, że musisz okazać uprzejmość, nie ustanawiasz granic i w efekcie zgadzasz się na każdą, nawet najmniejszą prośbę. I, oczywiście, jesteś w gotowości zrobić wszystko, aby być dobrym człowiekiem.

Co w tym złego? Jeśli robisz rzeczy, które nie stanowią dla Ciebie problemu, to oczywiście nic złego. Ale wyobraź sobie, że tylko dlatego, że chcesz być dobrym człowiekiem, musisz przejść przez niewygodną sytuację. Czy zgadzasz się czuć się źle z powodu swojej uprzejmości?

Wiele razy wpadamy w tę pułapkę i myślimy, że musimy zaakceptować wszystko, o co jesteśmy proszeni, że musimy podobać się innym, zabiegać o przychylność innych. Ale co z nami? Nie ma nic dobrego w skrajnościach. Możesz okazywać życzliwość, zachowując jednak własne granice.

Wady nadmiernej życzliwości

Toksyczna życzliwość ma wiele wad. Bycie zbyt miłym dla innych – „zbyt” to znaczy na tyle, że zaniedbujesz siebie dla innych – ma następujące skutki:

  • Brak poczucia bezpieczeństwa.
  • Niska samoocena.
  • Niska samoświadomość.
  • Mniej autentyczne relacje.
  • Poczucie winy.
  • Więcej współzależnych relacji.
  • Silniejszy niepokój.
  • Potrzeba aprobaty.
Smutna kobieta

To tylko kilka wad nadmiernej dobroci. To błędne koło, w którym zaniedbujemy siebie. Czujemy, że nie jesteśmy godni i nawiązujemy relacje, w których zawsze oczekujemy, że druga osoba czegoś potrzebuje. Tak więc, kiedy ta druga osoba nie jest w pobliżu, nie wiemy, co robić. A przebywanie sam na sam ze sobą staje się trudne.

„Oddalam się od siebie, kiedy przez cały czas stawiam innych na pierwszym miejscu”.

Strategie, które pomogą Ci uniknąć nadmiernej życzliwości

Chociaż nadmierna życzliwość może łatwo stać się częścią nas samych, zawsze możemy podjąć pewne kroki, by być miłym w zdrowy sposób. Pracując nad tym, będziemy mogli prawdziwie docenić siebie i cieszyć się bardziej autentycznymi relacjami.

  • Wyznacz granice. Niech ludzie wiedzą, jakie są Twoje granice. Powiedz im, co Ci się nie podoba, czego nie zamierzasz robić, co sprawia, że ​​czujesz się niekomfortowo itd. Dzięki temu będą wiedzieli, o co mogą prosić, a co nie.
  • Staraj się nie obwiniać siebie. Czasami trzeba powiedzieć „nie”. Przestań obwiniać się, że nie robisz komuś innemu przysługi lub że nie jesteś do jego dyspozycji przez cały czas. Nie masz takiego obowiązku i to nie znaczy, że nie jesteś dobrym człowiekiem.
  • Sporządź listę swoich priorytetów. Możesz pomagać innym, nie zaniedbując siebie. Przemyśl swoje priorytety i zdecyduj, które są najważniejsze. W ten sposób dowiesz się, ile masz czasu dla innych.
  • Rozwijaj samoświadomość. Spójrz w głąb siebie i zastanów się, czego pragniesz, aby łatwiej było Ci ustawić granice. Zrozumiesz swoje uczucia, myśli i powody, dla których trudno Ci jest postawić siebie na pierwszym miejscu w zdrowy sposób.

Podsumowując

Jak widać, najważniejsze jest poświęcenie trochę więcej uwagi sobie samemu. To nie jest tak trudne, jak może Ci się wydawać. W końcu, jeśli okazujesz życzliwość innym, możesz okazać ją także wobec siebie. Nie zapominaj, że życzliwość jest ważna, ale tylko we właściwej ilości.

Ceną za nadmierną życzliwość wobec innych jest pozostawanie w tyle. Bycie miłym w rozsądny sposób oznacza zaufanie i docenianie siebie.

Ponadto pamiętaj, że chociaż Twoje intencje są dobre, niektórzy ludzie mogą czerpać korzyści z Twojej nadmiernej życzliwości. Wiedzą, że dostaną od Ciebie to, czego chcą, ponieważ nigdy im nie odmawiasz.

Skoncentruj się na sobie, poznaj swoje priorytety i ustal pewne granice. Masz moc decydowania, co jest dla Ciebie najlepsze!

  • Neff, K. D. (2011). Self-compassion, self-esteem, and well-being. Social and Personality Psychology Compass. https://doi.org/10.1111/j.1751-9004.2010.00330.x
  • Kolodny, N. (2010). The Explanation of Amour-Propre. Philosophical Review. https://doi.org/10.1215/00318108-2009-036
  • Crocker, J., & Wolfe, C. T. (2001). Contingencies of self-worth. Psychological Review. https://doi.org/10.1037/0033-295X.108.3.593