Eksperyment Duttona i Arona oraz teoria błędnego przypisania przyczyny pobudzenia

07 lutego, 2020
Teoria błędnego przypisania przyczyny pobudzenia wskazuje nam, że czasami uznajemy za przyczynę tego, co czujemy lub doświadczamy, zupełnie niepowiązane z tym czynniki. Dowodzi tego klasyczny eksperyment przeprowadzony przez psychologów Donalda Duttona i Arthura Arona.

Eksperyment Duttona i Arona rzucił nowe światło na błędnie do tej pory rozumianą teorię podniecenia. Z miejsca okazał się on być jednym z największych klasyków w psychologii. Jest on bezpośrednio związany z zauroczeniem, jakie panuje między dwoma osobami i pomaga nam nieco lepiej zrozumieć, jak zaskakującymi torami może poruszać się ludzki mózg.

Przyciąganie i miłość to złożone uczucia, które obejmują między innymi emocje, wiedzę i postawy. Jest jednak w niej coś jeszcze. Są to hormony i neuroprzekaźniki.

Eksperyment Duttona i Arona pokazuje nam, jak mylące może być to charakterystyczne uczucie motyli w naszym brzuchu. Prawda jest bowiem taka, że warunki tworzące to całe zauroczenie czasem są bardziej efektem procesów chemicznych zachodzących w naszym mózgu niż faktycznie osobistym gustem.

Dwuczynnikowa teoria emocji i oparta na niej teoria błędnego przypisania przyczyny pobudzenia jest pochodną teorii atrybucji postulowanej przez austriackiego psychologa Fritza Heidera w 1958 r. Doprowadziło to do powstania podstawowej teorii błędu atrybucji autorstwa Lee Rossa i teorii dysonansu poznawczego autorstwa Leona Festingera.

Donald Dutton i Arthur Aron postanowili przetestować te tezy w praktyce. W efekcie tego wykorzystali je jako podstawę swojego słynnego eksperymentu.

Teoria atrybucji, na której opiera się eksperyment Duttona i Arona

Teoria błędnego przypisania przyczyny pobudzenia wskazuje nam, że czasami uznajemy za przyczynę tego, co czujemy lub doświadczamy, zupełnie niepowiązane z tym czynniki. Dowodzi tego klasyczny eksperyment przeprowadzony przez psychologów Donalda Duttona i Arthura Arona.

Austriacki psycholog Fritz Heider opracował jako pierwszy podwaliny dla szeroko rozumianej teorii (atrybucji) przypisania. Zgodnie z jego twierdzeniami w naturalny sposób mamy tendencję do szybkiego i prostego przypisywania przyczynowych skutków dla wydarzeń / zmian, których jesteśmy świadkami.

Innymi słowy, chcemy wiedzieć, dlaczego ludzie robią to, co robią i dlaczego wszystko się dzieje w ten, a nie w inny sposób. Robimy to niejako automatycznie. Chodzi o to, że nie zatrzymujemy się ani na sekundę po to, by zastanowić się, jak ważne są w rzeczywistości te atrybucje.

Ludzki mózg

Co więcej, teoria błędnego przypisania przyczyny pobudzenia zakłada, że przekraczamy wewnętrzne warunki dla danej osoby, aby wiedzieć, jak postępować. Na przykład mamy tendencję do oceniania na podstawie osobowości, zamiast zwracać większą uwagę na inne czynniki zewnętrzne.

Ponadto kiedy wyjaśniamy swoje własne zachowanie, przykładamy większą wagę do czynników zewnętrznych, niż do kierujących nami motywacji wewnętrznych.

Ale eksperyment Duttona i Arona obejmuje również zjawisko dysonansu poznawczego. Wyjaśnijmy to na przykładzie. Jeśli kiedykolwiek znajdziemy się w sytuacji, w której dwa nasze główne przekonania lub zachowania znajdują się ze sobą w konflikcie, mamy wtedy tendencję do szybkiego wyszukania dowolnych powodów pozwalających je zharmonizować.

Eksperyment Duttona i Arona

Eksperyment, który przeprowadzili Donald Dutton i Arthur Aron, jest powszechnie znany jako badanie nad mostem wiszącym Capilano. Jak sama nazwa wskazuje, ci dwaj psychologowie wykorzystali dwa mosty, aby udowodnić swój punkt widzenia.

Pierwszy most był przerzucony nisko nad wodą, szeroki, solidny i nowoczesny. Drugi natomiast łączył oba brzegi głębokiego kanionu Capilano. Był to stary most, który kołysał się na wietrze i drżał na każdym kroku. A idący przez niego człowiek znajdował się mniej więcej na wysokości 80 metrów nad dnem kanionu.

Most wiszący

Eksperyment Duttona i Arona obejmował dwie grupy mężczyzn. Badacze poprosili każdą z grup o przekroczenie jednego z dwóch mostów. Na środku każdego mostu obie grupy spotykały bardzo atrakcyjną kobietę. Mówiła ona im, że prowadzi badania nad krajobrazem. Jednak był to w rzeczywistości jedynie pretekst pozwalający poprosić badanych mężczyzn o opisanie części tego, co zobaczyli.

Po wszystkim z zalotnym uśmiechem podawała każdemu z mężczyzn swój numer telefonu prosząc o kontakt, gdyby przypomnieli sobie oni jeszcze jakieś istotne szczegóły.

Zatem jakim wynikiem zakończył się eksperyment Duttona i Arona? Zasadniczo mężczyźni, którzy przeszli przez krótki i bezpieczny most, praktycznie rzecz biorąc nie spoglądali na kobietę więcej, niż raz. Natomiast ci, którzy przeszli przez górny, niebezpieczny most, później znacznie częściej dzwonili do ankietującej ich kobiety i wyrażali bardzo żywotne zainteresowanie bliższym jej poznaniem.

A co takiego ciekawego kryje się za tymi dwoma różnymi zachowaniami?

Teoria błędnego przypisania przyczyny pobudzenia

Ten eksperyment Duttona i Arona pozwolił nam zweryfikować twierdzenie, że czasami mózg może być dla nas bardzo mylący. Ci z mężczyzn, którzy przekroczyli niebezpieczny most, poczuli większy przypływ adrenaliny niż ci, którzy zdecydowali się przechodzić przez bezpieczny most.

Dlatego właśnie możemy założyć, że spotkanie atrakcyjnej kobiety w połowie ich wyprawy wywarło na nich bardzo pozytywny wpływ. To z kolei zamaskowało faktyczny powód, dla którego poczuli pociąg do tej konkretnej dziewczyny.

Teoria dysonansu poznawczego doskonale pasuje do tego przypadku. Uczucie strachu stało się bowiem stanem konfrontacji ze stymulacją będącej wynikiem spotkania atrakcyjnej kobiety.

Wolontariusze biorący udział w tym eksperymencie mieli do czynienia z mieszanką silnych emocji. Ogólnie rzecz biorąc dawka adrenaliny wraz z zalotnym nastawieniem kobiety zaowocowały odczuwaniem silnego zauroczenia jej atrakcyjnością. Krótko mówiąc, te dwa doznania połączyły się i ich wspólna siła doprowadziły do tego konkretnego wyniku.

Eksperyment Duttona i Arona udowodnił nam zatem, że w ryzykownych sytuacjach ludzie mają tendencję do tworzenia bardziej sympatycznych więzi z bliskimi. Oczywiście odnosi się to do ryzyka kontrolowanego, a nie ekstremalnego.

Kiedy jednak sytuacja stanie się przerażająca lub będzie wywoływać panikę, na pewno stanie się coś wręcz odwrotnego. Osoba taka zacznie postrzegać otaczających ją ludzi jako zagrożenie i będzie skłonna się od nich odizolować.

  • Gomila, A. (2003). La perspectiva de segunda persona de la atribución mental. Azafea: Revista de Filosofía, 4.