Teoria etykietowania: stygmatyzacja łatek

Nadając etykietę osobie, ustala się różnicę między nią a środowiskiem społecznym, do którego należy. W większości przypadków etykietowanie oznacza postawę wykluczenia społecznego i odrzucenia.
Teoria etykietowania: stygmatyzacja łatek

Ostatnia aktualizacja: 28 maja, 2022

Teoria etykietowania wyjaśnia sytuacje, w których inni postrzegają zachowanie danej osoby, a następnie na podstawie jej cech określają ją w konwencjach społecznych i kulturowych. Centralną koncepcją tej teorii jest to, że społeczeństwo negatywnie określa każdego, kto „odbiega” od norm społecznych.

Socjologia analizuje konwencje i normy społeczne. Wykorzystuje pojęcie odchylenia w odniesieniu do teorii etykietowania. Oznacza to, że jeśli wygląd lub zachowanie danej osoby odpowiada tylko mniejszości społecznej, zostanie ona negatywnie oznaczona. To dlatego, że nie spełnia standardów norm i kultury dominującego społeczeństwa.

Jednak co to znaczy nadawać łatkę komuś, kto nie jest częścią większości społeczeństwa?

Krótka historia teorii etykietowania

Howard Saul Becker był amerykańskim socjologiem i uczniem szkoły chicagowskiej. Rozwinął perspektywę symbolicznego interakcjonizmu i jako pierwszy zaproponował ideę dewiacji. Według jego badań nad grupami społecznymi i ich interakcjami, odstępstwo od normy społecznej nie jest warunkiem tkwiącym w człowieku. Jest to raczej identyfikacja tego przez wspólnotę, która wyznaje pewne normy zgodnie z „współżyciem społecznym”.

Ta zbiorowość lub większość społeczna będzie miała tendencję do nakładania sankcji na osobę lub mniejszość za przekroczenie tych zasad i odejście od jej obyczajów społecznych. Zgodnie z opisaną powyżej sytuacją nie da się uniknąć etykietowania o silnie dyskryminacyjnym charakterze.

Rola stereotypów

Często stereotypizuje się osobę według jej cech w odniesieniu do grupy mniejszościowej, do której należy. W tym przypadku społeczna większość wskazuje na to i uogólnia ją pod parametrami percepcyjnymi, jakie ma na temat swoich norm i obyczajów.

Ich głównym celem jest zaszufladkowanie jednostek jako przestępców normy. To dlatego, że nie stosują się do tego, co dyktuje większość. Często jednak oznacza to stygmatyzację ich w sposób dyskryminujący.

Kobieta cierpiąca z powodu dyskryminacji
Etykiety wprowadzają zróżnicowanie jednostki w odniesieniu do grupy społecznej i kulturowej, do której należą.

Odchylenie pierwotne i wtórne

Pojęcie odchylenia dzieli się na dwa typy: pierwotny i wtórny. Edwin Lemert (1912-1996) był profesorem socjologii na Uniwersytecie Kalifornijskim. Zdefiniował te dwa typy w następujący sposób:

  • Odchylenie pierwotne. Nie ma pełnego poczucia odstępstwa dla tych, którzy łamią zasady. Inni (większość społeczna) również nie postrzegają tego w ten sposób.
  • Odchylenie wtórne. W przeciwieństwie do odchylenia pierwotnego, jednostka, która sprzeciwia się normie, jest przez większość społeczną określana jako dewiant. Dlatego postrzegają siebie zgodnie z tym, jak postrzegają ich inni.

W pewnym momencie wszyscy popełniliśmy działania, które są klasyfikowane jako dewiacyjne. Na przykład zażywanie narkotyków, wykonywanie nieautoryzowanych graffiti, ignorowanie przepisów ruchu drogowego. Jednak niektórzy są zaszufladkowani jako absolutni dewianci i łamacze zasad. Wykazują specyficzne cechy.

Piętno, które pochodzi z etykiet

Piętno jest ściśle związane z dewiacją wtórną. Dotyczy roli przypisanej osobie dewiacyjnej i służy zniekształceniu jej. Oznacza to, że pewne czyny, jakich dokonują w społeczeństwie, są negatywnie klasyfikowane jako czyny odbiegające od normy.

W ten sposób jednostka i wszystkie jej przeszłe czyny zaczynają być reinterpretowane z perspektywy napiętnowania. To jest proces zniekształcenia biograficznego. Nazywa się to etykietowaniem retrospektywnym.

Według socjologa Ervinga Goffmana (1922-1982) napiętnowanie jednostki aktywuje określone efekty społeczne, na przykład izolację społeczną. Kieruje tym grupa, która identyfikuje się z odrzuceniem dewianta (napiętnowanego). Konsekwencją byłoby to, że po otrzymaniu ograniczających wskazań osoba w końcu w nie uwierzy. W efekcie przyjmują rolę, jaką przypisali im stygmatyzatorzy. To tak, jakby stygmatyzatorzy byli prorokami ostatniej roli, jaką ma odegrać „dewiant”, zgodnie z zastosowaniem twierdzenia Thomasa Roberta K. Mertona.

Teoria etykietowania w kryminologii

Dzięki niefortunnej proroczej roli stygmatyzatorów wobec „dewianta” (samospełniająca się przepowiednia) osoba naznaczona postępuje zgodnie z działaniami przestępczymi narzucanymi jej przez grupę stygmatyzującą. Na przykład, jeśli zażyli narkotyki tylko raz, ale zostało im to wytknięte i wielokrotnie byli nękani przez większość za te działania, jest bardzo prawdopodobne, że staną się regularnym użytkownikiem narkotyków. Nieświadomie spełniają stygmatyzujące żądanie.

Po części dzięki teorii etykietowania kryminologia może przewidywać wzorce pewnych osób, które spełniają stygmatyzujące proroctwo. Proces ten sprawia, że oskarżony szuka “aprobaty” u innych, takich jak on, oskarżanych także przez „większość”. Ta sytuacja powoduje, że te wzorce zachowań są stale powtarzane. Staje się więc to błędnym kołem.

Jak teoria etykietowania działa w psychologii

Teoria etykietowania, poprzez wtórne odchylenie, może również atakować zdrowie psychiczne. Mając na uwadze, że funkcją większości społecznej jest odrzucenie i wyizolowanie osoby określanej jako dewiant, może to prowadzić do zaburzeń psychicznych u osób, które tę rolę przejmują i cierpią.

Jednak ten sam mechanizm izolacji można zastosować w przypadku osób, które nie są regulowane emocjonalnie lub nie są uważane za chore psychicznie przez większość społeczną. Na przykład zaklasyfikowanie osoby jako osoby obsesyjno-kompulsywnej tylko dlatego, że wykazuje ona pewne cechy zaburzenia, może często oznaczać, że naprawdę na to cierpi. To dlatego, że jest traktowana tak, jakby była naprawdę chora i dlatego nieświadomie przyjmuje tę rolę. W efekcie spełnia samospełniającą się przepowiednię.

Dwóch kolegów z biura źle mówi o innym współpracowniku
Kiedy dana osoba jest oznaczona etykietą, zwykle istnieje tendencja do jej odrzucania i wykluczania.

Co można zrobić z teorią etykietowania?

Po pierwsze, większość nie zawsze ma rację. Tym bardziej, gdy każdy członek nie ma własnych kryteriów lub nie ma krytycznego wyczucia tego, co uważa za „dewiacyjne”. Ponadto człowiek jest z natury podmiotem politycznym i społecznym. W związku z tym ma tendencję do szukania aprobaty lub uznania w jakiś sposób. Jednak zaszufladkowanie kogokolwiek tak, aby wykraczało poza normę, nie jest właściwe.

Należy zająć krytyczne stanowisko wobec zbiorowej stygmatyzacji jednostek i mniejszości. Oznacza to zastanowienie się, jak to się dzieje, że niektóre osoby uczą się perwersyjnych lub nieproduktywnych nawyków. Są to na przykład nawyki szkodliwe dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Zachowują się tak po prostu dlatego, że zostali zaszufladkowani do oddawania się takim zachowaniom zgodnie z „normą” większości społecznej.

Diagnoza i zapobieganie indywidualnym i zbiorowym zachowaniom to główne narzędzia wyjścia z błędnego koła stygmatyzacji. Mogą raz na zawsze położyć kres kolektywnemu zachowaniu, które bezkrytycznie osądza tych, którzy czują, myślą i postępują inaczej niż konwencje i normy większości społecznej.

To może Cię zainteresować ...
Ludzie tacy jak Sheldon
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Ludzie tacy jak Sheldon

Seriale, filmy i powieści często oferują nam karykatury postaci. Jednym z przykładów jest Sheldon w Teorii Wielkiego Podrywu.