Indywidualizm w związku, powszechne zjawisko

Chociaż zawsze zaleca się zachowanie pewnego indywidualizmu w związku, są tacy, którzy doprowadzają go do skrajności. To ludzie, którzy dbają tylko o własne szczęście i instrumentalizują innych.
Indywidualizm w związku, powszechne zjawisko

Ostatnia aktualizacja: 20 sierpnia, 2021

„Ty do swojego domu, a ja do mojego. Zrealizuj swoje plany, bo ja już mam swoje. Jeśli masz problemy, rozwiąż je sam i nie oczekuj, że ureguluję Twoje życie”. Indywidualizm w związku jest zjawiskiem powszechnym i często zniechęcającym.

To prawda, że ​​zawsze dobrze jest mieć swoją niezależność, tę osobistą i osobną przestrzeń w związku uczuciowym. Wydaje się jednak, że doszliśmy do skrajności, w której zdrowy indywidualizm w związku zbacza na ścieżkę szkodliwego egoizmu. Tego, który dąży tylko do własnego dobrobytu.

Ekstrema nigdy nie są dobre, ale wydaje się, że tych niezdrowych biegunów jest w ostatnich latach zbyt dużo. Psychologowie i socjologowie nazywają „supersinglami” osoby, które dążą do zaspokojenia tylko własnych potrzeb.

Dalecy od budowania dojrzałej, dorosłej i świadomej więzi, supersingle szukają tylko własnego szczęścia, ukazując swoje niemal dziecinne ego.

Utrzymanie pewnego indywidualizmu w związku jest zdrowe tylko do pewnego stopnia. Po jego przekroczeniu ​druga osoba staje się jedynie instrumentem, którego używamy, kiedy nam to odpowiada.

Kobieta na plaży

Indywidualizm w związku: skąd się bierze?

Indywidualizm w związku nie byłby problemem, gdyby oboje partnerzy postrzegali rzeczy w ten sam sposób. Prawdą jest, że każdy może w każdej chwili budować taki rodzaj więzi, jaki chce, o ile druga osoba się na to zgadza.

Mamy dziś poliamorię, pary weekendowe i wiele innych formuł, które dają zadowolenie zawsze, gdy zaangażowane strony się na nie zgadzają.

Czasami jednak znajdujemy się w sytuacjach, których nie przewidzieliśmy ani nawet sobie nie wyobrażaliśmy. Nagle możemy nawiązać relację z kimś, kto na przykład zawsze szuka wymówek na propozycję wspólnego życia. To ludzie, którzy biorą pod uwagę tylko swoje problemy, swój punkt widzenia i swoje potrzeby.

To mężczyźni i kobiety, którzy nie zatwierdzają i nie uznają uczuć innych ludzi, ponieważ interesują ich tylko ich własne sprawy.

Niektórzy twierdzą nawet, że na początku relacji powinien pojawiać się zwiastun – tak jak w filmach. To pozwoliłoby wcześniej ocenić, czy warto rozpoczynać ten związek. Ponieważ posiadanie indywidualisty jako partnera to życie z kimś, kto ma wyraźną tendencję do decydowania i działania nie myśląc ani nie biorąc pod uwagę innych.

Supersingle: nie chcę odpowiedzialności

Zanim przejdziemy dalej, raz jeszcze podkreślamy, że dobrze zarządzany indywidualizm jest tym czynnikiem, którego nie należy osłabiać w związku. Innymi słowy, zawsze dobrze jest połączyć twoje z moim, aby stworzyć wzbogacające i zdrowe „nasze”. Takie, w którym oboje wygrywamy, nie tracąc własnej tożsamości.

Natomiast kiedy mówimy o supersinglach, indywidualizm osiąga niepożądane skrajności:

  • Egoizm sięga nawet aspektu seksualnego. Indywidualiści, czy to mężczyźni czy kobiety, dbają tylko o siebie, jeśli chodzi o czerpanie przyjemności z seksu.
  • Gdy pojawiają się trudności, wymykają się i unikają wszelkiej odpowiedzialności. Obowiązek rozwiązania każdego problemu zrzucają na partnera.
  • Indywidualista pragnie łatwego życia i dąży jedynie do zaspokojenia swoich doraźnych potrzeb. Ma niewielką odporność na frustrację, czuje się przytłoczony drobiazgami i nie wie lub nie chce dzielić się obawami, zadaniami lub projektami.
  • Indywidualizm w związku widać również w niechęci do ustalania planów na przyszłość. Takie osoby wolą skupić się na najbliższych chwilach.
Para w kawiarni

Indywidualizm w związku a płynne relacje

Indywidualizm podkopuje relację w momencie, gdy zaspokajanie własnych potrzeb jest zawsze najwyższym priorytetem, w dowolnym momencie, chwili i okoliczności. Są to relacje, w których istnieje tylko „ja”, a nigdy „my”. Portret ten dobrze wpisuje się w teorię płynnych relacji głoszoną przez socjologa Zygmunta Baumana.

Społeczeństwo konsumpcyjne przenika i kształtuje również sposób, w jaki wchodzimy w relacje z innymi. Nawiązujemy więzi jak osoby, którzy kupują produkt: szukając chwilowego doładowania i przypływu endorfin i dopaminy. Ten produkt (osoba) jest dla nas wart tyle, na ile zaspokaja nasze potrzeby.

Z chwilą, gdy wymaga się od nas zbyt wiele lub nie uzyskujemy już satysfakcjonującego poziomu przyjemności i dobrego samopoczucia, taki związek się rozpada.

Indywidualizm w związku określa osobę, która ucieka przed delikatnym i pięknym zadaniem budowania więzi uczuciowej. To ktoś, kto chce tylko konsumować i zaspokajać swoje potrzeby, ucieka od wszystkiego, co wiąże się z wysiłkiem.

Zaangażowanie i indywidualizm mogą współistnieć

Indywidualizm nie jest jednak cechą milenialsów ani społeczeństwa XXI wieku. W rzeczywistości jest to zachowanie, które rozwinęło się po cichu przez dziesięciolecia.

Pokolenie wyżu demograficznego, to pokolenie narodzone w latach 50-tych aż do 65 roku XX wieku. Już wtedy zaczęło wykazywać bardziej niezależny charakter. Szukało też związków mniej uwarunkowanych więzami rodzinnymi, obowiązkami, konformizmem…

Wszystko to niewątpliwie skonsolidowało postęp społeczny w wielu dziedzinach, z którego dzisiaj się cieszymy. Czasami jednak ta ścieżka doprowadza do skrajności, aż w końcu rozbija się o najczystszy egoizm i narcystyczny materializm, które dbają tylko i wyłącznie o siebie.

Tymczasem ​​badania przeprowadzone na Uniwersytecie Notre Dame wskazują na coś interesującego. Indywidualizm i wzajemne zaangażowanie mogą i powinny współistnieć. To umiejętność i wola stworzenia wspólnej przestrzeni, w której będziemy się wzajemnie o siebie troszczyć, ale bez utraty tożsamości.

To budowanie „nas”, w którym żadne “ja” nie zanika.

To może Cię zainteresować ...
Teoria wymiany społecznej – czego nas uczy?
Piękno umysłuPrzeczytaj na Piękno umysłu
Teoria wymiany społecznej – czego nas uczy?

Teoria wymiany społecznej głosi, że wszystkie relacje są tworzone, utrzymywane lub zrywane w wyniku analizy kosztów i korzyści.



  • Michalka, K.H., Konieczny, M.E. & Ellis, E. Individualism and Marriage: Ideal Types for Making Sense of the Relationship between Self and Sacrifice. Qual Sociol 40287–310 (2017). https://doi.org/10.1007/s11133-017-9357-8