The Crown: ciężar korony

14 lipca, 2020

The Crown to serial opowiadający o panowaniu jednej z najdłużej zasiadających na tronie i najbardziej tajemniczych monarchini, jakie znamy. Elżbieta II musiała stawić czoła trudnym przemianom oraz czasom, które nie do końca pasują do monarchii. Aby przetrwać jako królowa, została zmuszona do podjęcia pewnych trudnych, niejednoznacznych decyzji.

Czasy dla najdłużej panującej monarchini w Wielkiej Brytanii nie są łatwe. Imię królowej i nazwiska członków jej rodziny w ostatnich miesiącach były często obecnie w mediach. To jednak nie pierwszy raz, kiedy fundamenty monarchii brytyjskiej drżą, a wizerunek niektórych jej członków jest poważnie naruszony.

Ludzka twarz królowej Elżbiety zaprezentowana w The Crown

The Crown opowiada o panowaniu królowej Elżbiety II i pozwala nam bardziej szczegółowo poznać niektóre aspekty jej życia i rodziny, które wydawały się zapomniane.

Serial, choć może wydawać się odą monarchii, pozwala widzowi na znacznie bardziej wnikliwe spojrzenie, niż można by się spodziewać. Daleko mu od ukazywania królowej jako ideału, czegoś, co zapewne sama monarchini chciałaby wykreować.

Bohaterka serialu The Crown

Przybliża nam raczej jej ludzkie cechy, które niekiedy mogą nas zaskoczyć. Postać, która zdaje się mieć do nas bardzo daleko, która – jak się wydaje – zawsze była w uprzywilejowanej pozycji, okazuje się znacznie bardziej skomplikowana.

Serial The Crown zanurzy widza w morzu wątpliwości. Czasem niełatwo ocenić, czy współczuć królowej, czy raczej mamy więcej powodów, by jej nie znosić. Serial nie stawia jednoznacznej tezy.

Cały obraz przeplata dość konsekwentnie pewien konserwatywny rys, który jednak nie jest ani niewygodny, ani denerwujący, a to dlatego, że zostawia widzowi miejsce na zajęcie własnego stanowiska. Serial The Crown zagłębia się w postacie, a nie w pytania ideologiczne.

Jak funkcjonuje monarchia

Monarchia w większości miejsc na świecie postrzegana jest jako coś przestarzałego, rodem ze średniowiecza, niepasującego do współczesności. Nie zapominajmy jednak, że w wielu krajach wciąż jest mocno obecna. Królewskość, czy nam się to podoba, czy nie, jest częścią naszej przeszłości, teraźniejszości i, najwyraźniej, także przyszłości.

Dla najbardziej sceptycznego czy posiadającego silnie republikańskie poglądy widza oglądanie The Crown może okazać się wyzwaniem. Serial jednak przedstawia nam także drugą stronę medalu – rodzinę, która pomimo swoich przywilejów musi wykonywać oddaną, ciężką pracę, i to już od urodzenia.

W szczególności przedstawia nam obraz kobiety, która nie może wybrać swojego przeznaczenia, a jedynie dostosować się do odgórnych wymagań. Pomimo braku wrodzonej charyzmy Elżbieta II nie miała innego wyboru, jak unieść ciężar korony. Która, dodajmy, pierwotnie wcale nie była jej przeznaczona.

Czy monarchia jest aktualna?

Zastanówmy się, czy monarchowie są tak uprzywilejowani, jak nam się wydaje? Czy w dzisiejszych czasach ich rola jest nadal aktualna? To tylko niektóre z pytań, jakie zadają sobie widzowie.

Monarchie przeszły przez różne dziejowe fazy. Te, którym udało się przetrwać, musiały przystosować się do rzeczywistości najlepiej, jak potrafiły. I tak przeszły drogę od absolutyzmu po monarchię parlamentarną, by w końcu stać się ozdobą, zwykłym elementem dekoracyjnym, który, choć uprzywilejowany, prawie że nie ma politycznej siły ani głosu.

Monarchie w jakiś sposób stają się rozrywką dla ludzi, pretekstem do wypełniania okładek w brukowej prasie, podczas gdy ich praca jako pewnej instytucji jest odsunięta na dalszy plan.

Kadr z serialu

Serial The Crown bada wszystkie te fazy zmian. Od momentu, gdy członek rodziny królewskiej, ojciec Elżbiety II, zmuszony jest objąć stanowisko, na które nie był przygotowany, aż po wpływ, jaki na królewską rodzinę wywiera opinia publiczna.

Seria ma na celu dokładne przedstawienie osoby Elżbiety II. Ukazuje nam monarchinię mającą problemy z empatią i objęciem stanowiska, które nie zostało jej dane od urodzenia. Ciężar korony okazuje się większy niż możemy sobie wyobrazić. Życie w pałacu to nie tylko luksusy, ale także obowiązki i ofiary.

The Crown: najdłużej panująca monarchia

Serial zachęca nas do podążania śladami Elżbiety II. Jej poprzednik postawił jej poprzeczkę bardzo wysoko. Nieoczekiwanie powołana na stanowisko, musiała stawić czoła niezwykle złożonym sytuacjom i spełnić pokładane w niej wymagania.

Po II wojnie światowej, w czasie rozkwitu idei republikańskiej w Europie, brytyjska monarchia nie miała innego wyjścia, jak na nowo wykreować obraz własnej królewskości.

Serial bada wszystkie te przemiany oraz relacje królewskiej rodziny z różnymi politykami, którzy pojawili się za jej panowania. Od najbardziej konserwatywnych, takich jak Winston Churchill, po rządy najbardziej krytyczne wobec monarchii, takie jak ten pod przywództwem Harolda Wilsona.

Elżbieta II musiała stawić czoła przeciwnościom już od początku przyjęcia stanowiska suwerenna. Została zmuszony do wykreowania nowego systemu, który nie mógł już tak wyraźnie sięgać do korzeni przeszłości.

Co ciekawe, niektóre postacie, które w swoim czasie były postrzegane jako „czarne owce” rodziny królewskiej, w serialu nabierają szczególnego znaczenia. Badamy przykładowo abdykację Edwarda VIII, a także skandale księżniczki Margaret lub rodziny księcia Edynburga.

Królowa musi mierzyć się ze swoimi uczuciami, a także podejmować decyzje, które mogą skończyć się przetrwaniem panowania jej rodziny.

Serial The Crown ostatecznie stawia widza w dość obiektywnym położeniu. Nie podpowiada, czy powinniśmy kochać, czy nienawidzić monarchini i reszty rodziny.

Korzenie dokumentacji cyklu sięgają zarówno książek historycznych, jak i najbardziej sensacyjnej prasy. Wywołuje to poczucie dwuznaczności i trudności z zajęciem takiego czy innego stanowiska.

Monarchia jako rozrywka dla mas

Jak zauważyliśmy, monarchia bardzo szybko przeszła drogę od największej potęgi do rozrywki dla mas (w najlepszym wypadku). Od wygnańców po ściętych królów, monarchowie obserwowali narastające zagrożenia dla swojej pozycji. Dlatego właśnie niektóre z nich, takie jak brytyjska, zaczęły być zależne od opinii publicznej.

Elżbieta II była pierwszym monarchą, którego koronacja była transmitowana w telewizji. W pewnym stopniu „odczarowało” to idylliczne wyobrażenia o bóstwach, które do tej pory były utrzymywane przez członków rodziny królewskiej.

Podobnie było w przypadku ślubu księżniczki Margaret. Oba wydarzeniami były oklaskiwane i oglądane na całym świecie.

Przełomowy moment

W chwili, gdy monarchowie decydują się zaprezentować publiczności jako „normalna” rodzina, ich wizerunek zaczyna słabnąć. Czy normalność jest odpowiednia dla członków rodziny królewskiej? Dlaczego, jeśli są tacy jak my, mieliby zasługiwać na uprzywilejowaną rolę?

Para królewska

Każda rodzina królewska ma doradców, którzy czasami podejmują dobre decyzje. Czasem jednak kończą się one katastrofą. A te, w czasach natychmiastowej masowej komunikacji, mogą stać się kluczem do wzmocnienia idei republikańskich.

I to właśnie dzieje się z brytyjską rodziną królewską po tym, jak podjęta została decyzja o nagraniu dokumentu o życiu w pałacu. Podobne metody przyjęły inne monarchie, takie jak hiszpańska. To, co wydawało się dobrą próbą zbliżenia się do ludu, kończy się pogrzebaniem nadziei na wzmocnienie roli korony.

Czy warto obejrzeć serial The Crown?

Mimo pewnej konserwatywnej atmosfery The Crown często wyśmiewa wymogi przestarzałego, a czasem absurdalnego protokołu. Wciąga nas w życie monarchy, któremu udało się zachować tajemniczość nawet w XXI wieku.

Bardziej niż jakość techniczna i dobry scenariusz wyróżniają się interpretacje postaci. Sprawiają, że jest to wysublimowany obraz filmowy. Niezwykle trudno jest scharakteryzować prawdziwą postać znaną masom, a jeszcze trudniej zrobić to w odniesieniu do różnych momentów dziejowych i poprzez grę kilku aktorów.

Mimo zmian w obsadzie aktorom udało się zachować jedność postaci. Przemówienia, głos i gesty jednej postaci, choć grana jest przez kilku artystów, nie odbiegają od siebie.

Serial The Crown: podsumowanie

Nawet mocno przekonanym republikanom ciężko nie poddać się magii tej serii i w pewien sposób poczuć, że rozumieją jej główną bohaterkę.

Serial The Crown w pewien sposób podważa nasz sposób patrzenia na monarchię. Pozwala przy tym zająć obiektywne stanowisko. W serialu nie wszystko jest czarno-białe, dobre lub złe, historie są mocno zniuansowanie. A wszystko w dobrej jakości, z solidnym scenariuszem i doskonałą grą aktorską.

Artykuł napisała i zweryfikowała krytyczna filmowa Leah Padalino.