Pseudonauki – dlaczego ludzie w nie wierzą?

· Kwiecień 21, 2018

To zabawne, że niektórzy ludzie, nawet z wszelkiego rodzaju wykształceniem i łatwym dostępem do informacji, przejawiają tak silny pociąg w kierunku pseudonauki. Homeopatia, reiki i astrologia znajdują odbiorców u ludzi mających nadzieję znaleźć odpowiedzi na swoje pytania w dziedzinach, które nie mają nic wspólnego z nauką lub prawdą.

Psychologowie, naukowcy i socjologowie wciąż zastanawiają się, dlaczego ludzie wierzą w rzeczy, których nie można udowodnić. Pisarz i historyk Michael Shermer komentuje to w swojej książce „Dlaczego ludzie wierzą w dziwne rzeczy: pseudonauka, przesądy i inne pomyłki naszych czasów”. ( Why People Believe Weird Things: Pseudoscience, Superstition, and Other Confusions of Our Time).

Uważa, że niektóre powody to brak krytycznego myślenia, nieczytanie książek i zbyt dużo telewizji, lęk przed nauką i wykształcenie człowieka. Wydaje się jednak, że istnieje jeszcze inny, bardziej zaskakujący powód: ludzie wierzą w pseudonauki, ponieważ czują się dzięki nim dobrze. Po prostu je lubią; oferują im pocieszenie.

Jasne jest, że gdy coś nas przyciąga, dzieje się tak dlatego, że istnieje ku temu pozytywna postawa wzmacniająca. A guru, który poświęcają się rozpowszechnianiu teorii bez żadnych dowodów naukowych, dobrze o tym wiedzą.

Pseudonauki i poczucie komfortu

Okazuje się, że ludzie pocieszają się pseudonaukami, ponieważ łatwo jest je zastosować w praktyce. Kiedy ktoś rozpoczyna terapię psychologiczną, nieuchronnie będzie musiał praktykować pewne strategie oparte na nauce. Mogą wcale nie być przyjemne, ale w końcu wyleczą zaburzenia.

Homeopatia - tabletki.

Ale pseudonauki nie sprawią, że poczujesz się sfrustrowany lub narazisz się na strach. Więc co takiego się dzieje? Dana osoba jest nimi zafascynowana po prostu dlatego, że czuje się bardzo dobrze, gdy jest rozumiana bez konieczności opuszczania swojej strefy komfortu. Nie musi wykonywać pracy związanej z terapią lub zajmować się efektami ubocznymi leków.

Nie jest to lekarstwem, ale bycie w kontakcie z pseudonauką działa jako negatywne wzmocnienie, ponieważ eliminuje dyskomfort, wysiłek lub poświęcenie. Wtedy klient lub pacjent sądzi, że to jedyna rzecz, która naprawdę mu pomogła.

Ludzie często wierzą, że nie są w stanie wyleczyć swojego zaburzenia lub choroby, ponieważ po prostu w ich przypadku nie jest to możliwe. Jednak prawdziwym powodem jest to, że nie dają prawdziwym zawodowcom szansy – prawdopodobnie ze strachu.

Pseudonauki pomagają złagodzić dysonans poznawczy: sprzeczność, która czasami istnieje między tym, co myślimy, a tym, co naprawdę robimy. O wiele łatwiej jest myśleć „nie ma rozwiązania” niż czasami narażać się na chwilowe cierpienie jakie niesie z sobą terapia. To, czego ludzie szukają, to potwierdzenie swoich przekonań, nawet jeśli nie mają one podstaw.

Ale pseudonauki są nie tylko łatwe i wygodne dla pacjenta. Osoby praktykujące wiele z nich nie muszą wkładać dużego wysiłku w to, aby stać się „profesjonalistami”. Nie potrzebują dyplomu ani lat nauki: potrzebują tylko kogoś, kto ich tego nauczy. W końcu przypisują sobie pewnego rodzaju autorytet, który sprawia, że ​​czują się ważni. Dzięki temu wierzą w swoje pseudonauki jeszcze mocniej.

Pseudonauki i rozpacz

Wiara w pseudonauki wydaje się być związana nie tylko z dysonansem poznawczym czy z wygodą. Zdesperowani ludzie, którzy nie widzą wyjścia, nie mają lekarstwa na swoją chorobę, szukają alternatywnych rozwiązań.

Zrozpaczona kobieta.

Kiedy dana osoba nie ma nic do stracenia, musi zmierzyć się z sytuacją „albo tego spróbuję, albo umrę”. Idą do przodu, rzadko kiedy dbając o konsekwencje. Problem polega na tym, że przez większość czasu konsekwencją jest to, że stan pacjenta sie pogarsza.

Pseudonauki przyczyniają się do powstania jatrogenii – i finansowej ruiny. Potrzeba jest mieczem obosiecznym, a w tych przypadkach to powiedzenie idealnie pasuje.

To, czego szukają pseudonauki, to niepewna publiczność, zanurzona w rozpaczy i tak głęboko załamana, że uwierzy w cokolwiek.

Być może, gdyby ludzie nauczyli się akceptować niepowodzenia, które czasami życie rzuca nam pod nogi, wszystko byłoby znacznie prostsze. W rzeczywistości nauka jest jedyną rzeczą zdolną do rozwiązania naszych problemów. Dotyczy to zarówno problemów psychicznych, jak i fizycznych.

Problem nie leży w niewiedzy, ale raczej w braku informacji. Dlatego też zdobywanie informacji poprzez przegląd badań naukowych przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji lub konsultacja z profesjonalistą – naukowcem – jest tym, co musimy zrobić, jeśli chcemy uniknąć wpadnięcia w szpony szarlatanów.

Postarajmy się praktykować racjonalne myślenie i zaufanie przy pomocy empirycznych dowodów. Specjaliści pracują codziennie, aby znaleźć rozwiązania, prawdę, przyczyny… Wszystko, co znajduje się poza tym, jest czystą fantazją.