Próby rozwiązania - dlaczego ciągle powtarzamy nieskuteczne metody

19 Kwiecień, 2020
Kiedy mamy problem, zwykle próbujemy tego samego rozwiązania w kółko, nawet jeśli wyniki nie są skuteczne. Dlaczego to robimy? A co najważniejsze, jak możemy przestać to robić?
 

Problemy są jednym z naszych największych zmartwień. Życie nie jest prostym doświadczeniem, a dodatkowo komplikują je naturalne trudności, które pojawiają się w codziennych zajęciach. A jeszcze gorzej, gdy trudności przeistaczają się w problemy, a próby rozwiązania ciągle kończą się niepowodzeniem.

Problemy spowalniają i blokują ewolucję oraz zapobiegają wzrostowi, zwłaszcza gdy nie zostaną rozwiązane. W efekcie towarzyszą ludziom przez całe życie, a cała historia obraca się wokół despotyzmu, który narzucają.

Przekształcenie trudności w problem i jego utrwalenie ma miejsce, gdy kolejno następują po sobie nieudane próby rozwiązania. Do tego należy dodać irytujący fakt, że próby te same w sobie stają się problemem. Ponieważ im bardziej próbujesz coś rozwiązać tą samą metodą, tym częściej uzyskujesz ten sam wynik. W rezultacie pierwotny problem jeszcze bardziej utrwala się w tym systemie.

Próby rozwiązania to szereg działań i interakcji mających na celu doprowadzenie do końca trudności. Takie działania są typowymi mechanizmami, do których dana osoba ucieka się w obliczu przeszkody.

Próby rozwiązania w ślepej uliczce

Ogólnie rzecz biorąc, ludzie nie wykorzystują swojej kreatywności kiedy podejmują kolejne próby rozwiązania problemu. Ramy naszych pojęć podlegają bardzo racjonalnej logice i mają bardzo wąski repertuar. (Tymczasem istnieją liczne są możliwości, w których logika jest nieskuteczna.) Takie podejście nie sprzyja więc zróżnicowaniu rozwiązań pod względem jakościowym.

 

Mimo to, ciągle lepiej się poruszamy w dziedzinie policzalnej. Mamy tendencję do robienia więcej razy tego samego, chociaż wyniki nie wskazują oczekiwanego kierunku i uzyskuje się niepowodzenie. Poniższe przykłady są tego dowodem.

Mężczyzna stosujący te same próby rozwiązania

  • Pomimo faktu, że dziecko nadal ma problemy z nauką, rodzice ciągle zwracają się do prywatnych nauczycieli, którzy uzyskują niewielkie lub żadne modyfikacje.
  • Córka nie chce jeść, a matka nadal wywiera na nią presję podsuwając jej talerze z jedzeniem, powodując coraz większą niechęć do jedzenia.
  • Szef ciągle używa nagany za nieefektywność pracownika. To powoduje więcej napięcia i nerwowości, co jeszcze zwiększa jego niewydolność.
  • Rodzice nakazują synowi nie krzyczeć, sami krzycząc na niego.

Jak widzimy, te sposoby działania w celu rozwiązania problemów generują samospełniające się proroctwa. Tak bardzo starają uniknąć problemu, że ostatecznie kończy się to jego wzmocnieniem na skutek podejmowanego błędnego działania.

Dlaczego ciągle stosujemy te same próby rozwiązania?

Jakie są powody, dla których nadal stosujemy tę samą formułę pomimo jej nieskuteczności? Dlaczego próby rozwiązania są powtarzane i intensyfikowane, nawet jeśli uzyskuje się przeciwny wynik?

 

Odpowiedzi na te pytania znajdują się w naszym umyśle, w sposobie przetwarzania informacji. Stosowane przez nas procesy i mechanizmy opierają się bowiem na następujących zasadach:

  • Poszukiwanie przyczyn. Nasze myślenie opiera się na logice liniowej przyczyny, relacji przyczyny i skutku. To znaczy, że za każdym razem, gdy widzimy wynik, staramy się wyjaśnić powód, dla którego tak się dzieje.
  • Zasada wyjaśniająca.  To tendencja do wyjaśniania problemów w sposób jednokierunkowy i uproszczony.
  • Metoda analityczna. Rozkładamy problem na części, analizujemy każdą z nich i składamy w całość w złudzeniu uchwycenia sedna i zrozumienia całości.
  • Myślenie binarne. Oscyluje liniowo między dwoma biegunami (czarny biały, wysoki niski, zamknięty otwarty).
  • Logika matematyczna. Stosujemy logikę dedukcyjną do rozwiązywania problemów emocjonalnych.
  • Rzeczywistość obiektywna. Uparcie podtrzymujemy poszukiwania i wiarę w jedną rzeczywistość, na która można spojrzeć z zewnątrz. Wierzymy też, że można na nią patrzeć obiektywnie.
  • Poszukiwanie jedynej prawdy. To przekonanie, że istnieje tylko jedna prawda i że musi ona zostać ujawniona w złudzeniu rozwiązania problemu.
  • Wnikliwość. To wiara, że odkrycie tej rzeczywistości zewnętrznej, tej jedynej prawdy, wyjaśnienie jej i zrozumienie, jest możliwością rozwiązania problemu.
  • Bezwładność poznawcza. To tendencja do stosowania powtarzalnych schematów myślenia i stereotypowania procesów prowadzących do efektu domino poznawczego.

Te składniki stanowią sposób rozwiązywania problemów, analizowania ich i stosowania formuł w celu ich rozwiązania.

 

Powtarzamy nieskuteczne schematy

Wszyscy w końcu stosujemy zapamiętane rozwiązania i powtarzamy to samo, kontynuując stosowanie powtarzalnych schematów. Ta sztywność schematów mentalnych tworzy nasz model poznawczy, którego stajemy się więźniami. Utkwimy w nim, jeśli nie będziemy ćwiczyć kreatywności i nie przekroczymy horyzontów naszych mentalnych granic.

Lewa, racjonalna i logiczna półkula to ta, która dominuje w analizie sytuacji w celu znalezienia prawdopodobnego rozwiązania. Podczas gdy prawa półkula, kreatywna i bardziej emocjonalna, jest relegowana. Tymczasem to właśnie ten moment, kiedy należy ją najbardziej aktywować.

Opuść mentalne ramy kwadratu

Proces ten jest wyraźnie widoczny w zadaniach z pomysłowości, na przykład w zadaniu dziewięciu punktów. Jest to proste a zarazem trudne zadanie do rozwiązania, ale jednocześnie bardzo wyraźnie ilustruje powtarzanie nieudanych prób rozwiązania.

Umieszczono dziewięć punktów (tak jak to pokazuje poniższy rysunek), a zadanie polega na ich połączeniu bez odrywania ołówka czterema prostymi liniami.

Dziewięć kropek

Kiedy analizujemy figurę, po zrozumieniu zadania patrzymy na dziewięć punktów i siłą rzeczy widzimy ramy kwadratu. Wynika to z prawa gestaltycznego postrzegania bliskości: ciąg punktów tworzy linię prostą.

 

Następnie pozostajemy uwięzieni wewnątrz siatki, przez co testy i próby rozwiązania są ograniczone do obwodu kwadratu.

Jednak aby rozwiązać ten problem, należy przekroczyć iluzję tego obwodu. Bo w końcu jest to tylko nasze złudzenie. Linie, które narysujemy dla rozwiązania zadania, muszą przekroczyć granice wyimaginowanego kwadratu.

Przekroczenie granic mentalnych

Kwadrat, który widzimy, to nie tylko figura geometryczna, ale także metafora naszego własnego kwadratu pojęciowego. Naszych sztywnych schematów i ram, które nie pozwalają nam wyjść z naszego modelu przetwarzania informacji.

Aby przekroczyć granice naszego modelu, potrzebna jest kreatywność. Jeśli powiążemy to z teorią dwóch półkul, kwadratura jest naszą lewą półkulą, racjonalną i związaną z obliczeniami matematycznymi. Podczas gdy prawa półkula (zilustrowana przez linie przekraczające obwód) jest bardziej emocjonalna i to właśnie ta, która wskazuje ścieżkę kreatywności.

Nasz mózg systematyzuje nie tylko treść, ale również procesy, a bardziej konkretnie formy przetwarzania informacji. Z drugiej strony jesteśmy tak nasyceni racjonalną logiką, że stosujemy oparte na niej formuły i zapominamy, że ludzkimi problemami rządzą przede wszystkim emocje.

Dziewięć kropek połączonych czterema liniami
 

W oparciu o tę podstawę i honorując wyrażenie „Człowiek składa się z przyzwyczajeń”, ciągle stosujemy tę samą formułę, pomimo uzyskiwania rezultatu przeciwnego do tego, który chcemy uzyskać. Jednak i tak ciągle kwestionujemy wyniki, a nie przesłanki i metody, które nas do nich prowadzą.

Podczas badania przyczyny powtarzania nieudanych prób rozwiązania na uwagę zasługuje jeszcze jedna prawidłowość. Otóż oprócz systematyzowania operacji umysłowych, obserwuje się, że niektóre próby rozwiązania oferują chwilową ulgę.

Na przykład kobieta, która czuje niepokój i jest przygaszona, naturalnie szuka powodu swojego smutku. Następnie spogląda na deszczowy i szary dzień za oknem i przypisuje mu przyczynę swojego dyskomfortu. Oczywiście nie zmienia to jej stanu, ale to chwilowe uzasadnienie daje jej spokój umysłu.

Wiele systemów stosuje nieudane próby rozwiązania

Próby rozwiązania nie odnoszą się jednak tylko do osobistych inicjatyw. Jest wiele osób przesiąkniętych seriami nieudanych prób osobistych. Po latach spędzonych na systematyzowaniu tego samego procesu stają się bardziej bezbronne i bardziej zależne od swojego środowiska. W końcu uciekają się do tego środowiska w poszukiwaniu odpowiedzi, które mają je przybliżyć do poprawy.

Oznacza to, że wśród nieudanych prób zasadniczo istnieją próby osobiste, które podejmuje ta sama osoba dążąc do rozwiązania. Wśród tych prób znajdujemy te, które nazywam mantrami. Na przykład: „To mi się nie stanie, to mi się nie stanie!”, „Niech tym razem pójdzie mi dobrze, tym razem będzie dobrze!”

 
Kobieta medytuje

Istnieją również profesjonalne próby rozwiązania, w których różne osoby z takimi doświadczeniem otrzymały pomoc w rozwiązaniu problemu od ekspertów.

I wreszcie, są próby ze strony emocjonalnie bliskich ludzi (sąsiedzi, przyjaciele, rodzina itp.). Takie osoby dają użyteczne porady, które czasem okazują się jednak całkowicie bezużyteczne. Oznacza to, że motywują, aby się nie poddawać, ale dają nieskuteczne odpowiedzi albo użalają się nad tym, co się z nami dzieje.

Czy na pewno „dasz radę”?

Wielu z nich nęka nas jak w kazaniu pastorów: „Możesz, dasz radę!”. Jaki jest tego wynik? Otóż oprócz tego, że nie możemy znaleźć rozwiązania, jesteśmy dodatkowo uwięzieni między wewnętrznym żądaniem, że wszystko idzie dobrze, i zewnętrznym „dasz radę”. I ta sytuacja przymusu wywołuje taki niepokój, że nie sprzyja rozwiązywaniu problemów.

Jeśli będziemy kontynuować taką bezwładność, niewiele problemów zostanie rozwiązanych. Zobaczmy, jak wyjaśnia to następująca metafora. Jeśli jesteśmy w środku meczu piłkarskiego, i czujemy, że przegrywamy mecz, a następnie tylko pochylamy głowę i obserwujemy jak piłka bezładnie się toczy, to jest formuła negatywna. Co wtedy zrobić?

 

Zalecenia są następujące: trzymanie piłki pod stopami, nadepnięcie na nią, opanowanie jej, zahamowanie i podniesienie głowy, aby zorientować się, w którym kierunku się skierować. Jeśli będziesz kontynuować w taki sposób, przekażesz ją bardziej doświadczonym graczom lub strzelisz do bramki, lub… Każda opcja będzie lepsza niż powtarzanie nieskutecznych ruchów.