Niczego nie żałuję, ale wiem, czego nie zrobię ponownie

Niczego nie żałuję, ale wiem, czego nie zrobię ponownie

Ostatnia aktualizacja: 30 kwietnia, 2018

Niczego nie żałuję, ale wiem, czego nie zrobię ponownie. Wszyscy jesteśmy omylni, odrobinę niedoskonali, ale wyjątkowi w naszej istocie i osobistych historiach.

Dlatego dobre, a nawet konieczne jest zaakceptowanie każdego popełnionego błędu, nie popadając w wieczny cykl żalu, jednocześnie będąc pewnym, czego nie zrobilibyśmy ponownie. Jaką ścieżką nigdy już nie pójdziemy i jakich ludzi będziemy trzymać w zdrowej odległości.

Woody Allen powiedział kiedyś w jednym ze swoich filmów, że Żałuję tylko jednej rzeczy – tego, że nie jestem kimś innym”. To ironiczne zdanie podsumowuje ten fakt całkiem dobrze: nasze błędy sprawiają ból, a częste ich popełnianie jak niczym wielki atak na naszą godność. A my mamy ochotę nacisnąć wyimaginowany przycisk z napisem “restart”.

Ja niczego nie żałuję – a Ty?

“Sukces oznacza przechodzenie od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu”.

-Winston Churchill-

Jednak ludzie nie są maszynami. Tak naprawdę to właśnie w tym tkwi nasza wielkość – w magii zapisanej w naszym DNA, która zachęca nas do uczenia się na własnych błędach. Stanowi to ulepszenie naszego gatunku i dzięki temu przetrwamy w tym złożonym świecie.

W końcu życie to posuwanie się naprzód, ale także zmienianie się i umiejętność radzenia sobie z każdym złym wyborem lub działaniem. Dlatego właśnie niczego nie żałuję, cokolwiek by to było.

Nie akceptuj ani nie przyzwyczajaj się do poczucia winy, które powoli cię wykrwawia i zawraca w kierunku przeszłości. Zrób tak, a unieważnisz siebie i możliwość wzrostu, którego tak bardzo potrzebujesz. Mów sobie: “Niczego nie żałuję”.

Maszyna do szycia.

Nasze żale, nasz bagaż

Poczucie winy i skrucha mają wiele kształtów i rozmiarów. Związek z niewłaściwą osobą, zła decyzja zawodowa, przypadkowe niedopatrzenie, nie dotrzymana obietnica, niewłaściwe słowo lub złe działanie… często oznaczają konieczność patrzenia na siebie w lustrze, bez filtra, bez znieczulenia. To jest niczym otwarta rana.

Stajemy się wówczas świadomi rys w naszej rzekomej dojrzałości, które musimy naprawić po zebraniu zepsutych kawałków naszej godności.

Z drugiej strony, ciekawe badanie opublikowane w czasopiśmie ” Cognitive Psychology” (“Psychologia poznawcza”), pokazało dane, które zmuszają do zastanowienia się. Młodsi ludzie często narzekają na wszystkie błędy popełnione w swoim życiu.

Czasami wystarczy rozmowa z kimś w wieku od 20 do 45 lat, a oni szczegółowo opowiedzą o każdej złej decyzji i osobach, co do których żałują, że wpuścili je w swoje życie. W rzeczywistości jest to ocena i samoanaliza, która może okazać się zdrowa i oczyszczająca. Pomaga nam dokonywać lepszych wyborów i wrócić na właściwe tory.

Jednak prawdziwy problem [pojawia się w wypadku starszych osób. Kiedy osiąga się 70, żałuje się rzeczy, których się nie zrobiło… straconych szans, decyzji nie podjętych z powodu braku odwagi.

Powinniśmy więc jasno powiedzieć, że najgorszym żalem jest ten dotyczący nieprzeżytego dobrze życia. Spojrzyjmy na nasze tak zwane błędy – te bez poważnych konsekwencji – jako nasz bagaż doświadczeń. Nasze dziedzictwo życiowe i pęknięcia w miejscach, gdzie prześwieca światło mądrości.

Czerwony kwiatek wyrastający ze szczeliny.

Niczego nie żałuję? Błędy zawsze będą pukać do naszych drzwi w ten czy inny sposób

Błędy oznaczają przede wszystkim przyjęcie odpowiedzialności. Wszyscy to wiemy, ale nie każdy z nas jest zdolny do podjęcia tego cennego, wartościowego kroku.

Musi się zdarzyć to, co nazywamy w psychologii “elementarną naprawą” . Oznacza to, że robimy coś tak podstawowego, jak przerwanie burzliwego związku, zakończenie nieudanego projektu lub nawet proszenie o przebaczenie za zranienie innych.

“Błędy leżą u podstaw ludzkiej myśli, osadzone w niej, zasilają strukturę niczym brodawki korzeniowe. Gdybyśmy nie otrzymali daru do popełniania błędów, nigdy nie moglibyśmy zrobić nic pożytecznego. Myślimy po swojemu, wybierając między dobrymi i złymi alternatywami, a złe wybory muszą być dokonywane tak często, jak te właściwe. Tak sobie radzimy w życiu. “

-Lewis Thomas-

Następnie musimy przystąpić do zrobienia czegoś o wiele bardziej delikatnego, bardziej intymnego i złożonego. Czas na “wtórną naprawę”. Tutaj musimy zszyć dokładnie każdy fragment naszej samooceny, każde włókno wyrwane z naszego własnego obrazu.

Nie ma sensu chować uraz i gromadzić ciężaru rozczarowań, ponieważ w ten sposób zamkniesz drzwi do swojego serca, a także okno dla nowych możliwości.

Dziewczyna z kwiatami we włosach.

Z drugiej strony artykuł opublikowany w czasopiśmie “Osobowość i psychologia społeczna” przypomina sytuację znaną wielu z nas. Czasami karzemy się myślami typu: “Ale… jak mogłem być tak naiwny? W tym wieku i wciąż popełniam te błędy? “

Przekonanie, że wiek i doświadczenie ostatecznie czyni nas odpornymi na błędy, jest mitem. Odłóżmy na bok takie myśli i zaakceptujmy że: bycie żywym oznacza pogodzenie się ze zmianami i wyzwaniami. Pozwala nam spotykać nowych ludzi i robić różne rzeczy każdego dnia.

Popełnianie błędów jest częścią życia i dojrzewania. Odmawianie eksperymentowania i zakotwiczanie się w ad eternum na wyspie pokuty, strachu i tego, że “lepiej pozostać takim, jaki jestem” oznacza oddychanie i istnienie, ale nie ŻYCIE.

To może Cię zainteresować ...
Odpuszczenie to zrozumienie, że pewne osoby są tylko częścią historii
Piękno umysłu
Przeczytaj na Piękno umysłu
Odpuszczenie to zrozumienie, że pewne osoby są tylko częścią historii

Odpuszczenie to zdanie sobie sprawy, iż pewne osoby są tylko częścią Twojej historii, a nie są Ci przeznaczone. Lecz nie sugeruje to brak cierpieni...