Krąg 99 – niezwykle inspirująca opowieść

· Październik 3, 2018

Dawno, dawno temu, za siedmioma wzgórzami i siedmioma rzekami istniało bardzo odległe i tajemnicze królestwo. Jego władca był od dłuższego czasu niezwykle smutny. Nie rozumiał powodu swojej melancholii, dopóki jeden z jego mędrców nie pomógł mu zrozumieć, że ma to coś wspólnego z czymś, co określił jako “krąg 99”.

Król na początku nie rozumiał, czego miałby dotyczyć ten zagadkowy krąg 99, ale wkrótce się dowiedział. To była lekcja, której z pewnością nie zapomni już do końca swojego życia.

Wszystko zaczęło się pewnego ranka, kiedy król, pogrążony w głębokiej depresji, zobaczył, że jeden z jego służących wchodzi do pokoju. Pokorny człowiek uśmiechnął się do władcy i radośnie zanucił pod nosem jakąś melodię. Król zrozumiał, że sługa zawsze był szczęśliwy i zastanawiał się, dlaczego. Jakże mógł być szczęśliwy sługa, podczas gdy on, jego król, nie mógł znaleźć spokoju?

„Prawdziwy postęp społeczny nie dotyczy rosnących potrzeb, ale dobrowolnego ich zmniejszania. Jednak wymaga to pokory. ”
-Mahatma Gandhi-

Król zapytał wtedy swojego podwładnego: „Dlaczego jesteś taki szczęśliwy?”. Służący nie wiedział początkowo, jak odpowiedzieć. Po chwili namysłu odparł tymi słowami „Dlaczego nie miałbym być szczęśliwy?” Po kolejnej chwili rozmyślania rozwinął swoją wypowiedź. „Mieszkam w pałacu, służąc najpotężniejszej osobie w królestwie. Codziennie obcuję z Waszą Wysokością. Czego jeszcze mógłbym chcieć? Nie rozumiem, dlaczego nie powinienem być zadowolony z mojego życia.”

Te słowa zdenerwowały króla. Nie uwierzył w ani jedno słowo swojego podwładnego. W jaki sposób człowiek z domem o wiele biedniejszym od królewskiego, nie mówiąc już o szarym i ponurym życiu zwykłego człowieka w porównaniu do przepychu władcy miałby być aż tak szczęśliwy? Król zagroził temu służącemu ścięciem głowy, jeśli ten nie zdradzi mu sekretu swojego szczęścia. Sługa przeprosił gorąco króla za obrazę, ale nie wiedział, co powiedzieć. I twierdził też, że powiedział najszczerszą prawdę i tylko prawdę.

Mądrość i krąg 99

Wreszcie król poddał się i nakazał służącemu opuścić królewskie komnaty. Ledwo mógł znieść nieustanny uśmiech swojego służącego. Nawet groźba śmierci tak naprawdę w żaden sposób nie zdenerwowała tego mężczyzny. Po odejściu pokornego sługi król natychmiast wezwał wszystkich mędrców ze swojej świty. Ta dręcząca króla tajemnica musiała zostać natychmiast rozwiązana.

Mędrcy

Kiedy zebrano wszystkich mędrców w jednej sali, król wydał im rozkaz dowiedzenia się, dlaczego ten sługa był aż tak szczęśliwy ze swego nędznego życia, podczas gdy on, król nie mógł przestać być tak smutny. Jeden z mędrców wstał i powiedział: „To proste. Sługa jest szczęśliwy, ponieważ nie wszedł jeszcze w krąg 99.„. Króla niezwykle zaintrygowały te słowa. Czym u licha był ten krąg 99?

Królewski mędrzec powiedział mu, że nie ma sensu tłumaczenie tego, czym jest krąg 99 używając do tego słów. Najlepiej będzie zobaczyć to w praktyce, na rzeczywistym przykładzie. Mędrzec stwierdził, że do tego celu potrzebne będzie 99 złotych monet. Król dość długo się wahał, ponieważ wspomniane 99 monet ze szczerego złota miało naprawdę sporą wartość i czyniła automatycznie z ich właściciela bogatego człowieka. Niemniej jednak mędrzec twierdził, że za ich pomocą pokaże królowi, jak każdy szczęśliwy człowiek, po wejściu w krąg 99 popadnie w depresję. Król w końcu przyjął to wyzwanie i nakazał otwarcie pałacowego skarbca.

Wchodząc w krąg 99…

Król nakazał wyjęcie ze skarbca 99 monet z czystego złota, najcenniejszych w całym królestwie. Włożył je do torby i wybrał się do domu swojego sługi, w towarzystwie mędrca. Zostawili oni tę torbę zawieszoną na drzwiach domostwa z notatką o treści: „To jest Twoja nagroda za bycie lojalnym i bezinteresownym sługą. Wszystkiego dobrego. Twój król„. Potem obaj ukryli się w pobliżu, aby obserwować rozwój wydarzeń i przekonać się naocznie, co się stanie.

Służący wrócił do domu, zobaczył torbę, zdjął ją z haka i zaintrygowany obejrzał ze wszystkich stron. Następnie wszedł z nią do środka domu i zamknął za sobą drzwi. Król i jego mędrzec patrzyli z zewnątrz przez okno, wciąż pozostając w ukryciu. Służący wziął torbę i wysypał jej zawartość na stół.

Na początku nie mógł uwierzyć własnym oczom. Zaczął liczyć swoją nową fortunę, układając monety w stosy po dziesięć sztuk. Kiedy dotarł do ostatniego stosu, pomyślał, że coś jest nie tak. Ostatni stos miał 9 monet, zamiast 10.

Pułapka, jaką jest krąg 99

Służący uznał, że ta jedna moneta spadła mu gdzieś ze stołu. Zaczął więc gorączkowe poszukiwania, jednak zupełnie bez skutku. Nigdzie nie było tej brakującej monety. Po chwili zawahania sługa stwierdził, że ktoś zobaczył tę torbę na drzwiach i ukradł monetę w czasie jego nieobecności. Następnie zaczął zastanawiać się ile czasu zajęłoby złodziejowi zorientowanie się w wartości ukradzionej monety i powrót po kolejne. Wnioski spowodowały, że służącego obleciał strach.

Po chwili sługa wpadł na kolejny pomysł. Zaczął się zastanawiać, co musiałby zrobić, żeby po prostu pracować tak długo, by zarobić na tę jedną monetę. Dokonał przy tym pewnych zgrubnych obliczeń. Wyniki były raczej przygnębiające. Pracując normalnie, służącemu zajęłoby to pięć lat. Ale co w sytuacji, gdyby zdołał znaleźć drugą, dodatkową pracę? Może mógłby wtedy zarobić na monetę w ciągu zaledwie dwóch lat. A co by było, gdyby poprosił żonę o podjęcie jeszcze jednej pracy po godzinach? Wtedy może uda mu się osiągnąć cel w ciągu zaledwie jednego roku…

Pałacowa świta

Od tego dnia sługa stał się bardzo nieufny i podejrzliwy. Cały czas chodziło mu po głowie, że zapewne ktoś z obsługi w pałacu wziął dla siebie tę złotą monetę, której według przekonania służącego zabrakło mu do pełnej fortuny. Może na przykład ktoś ją zabrał ukradkiem podczas pakowania monet ze skarbca do torby? Martwił się również, że znowu zostanie obrabowany w przyszłości.

Służący nigdy nie przestał planować zarobienia pieniędzy na tyle, by mógł je wymienić na jeszcze jedną złotą monetę. Został uwięziony w ich kręgu… Był to ten właśnie legendarny krąg 99. Odtąd sługa nigdy nie myślał o tym, co ma w domu, tylko tym, czego mu brakowało. Mędrzec ze świty króla cały czas miał rację.