Inwazyjne pytania dotyczące Twojej prywatności lub sytuacji w pracy

Inwazyjne pytania sprawiają, że zastanawiasz się: dlaczego do tego doszło? Tego typu pytania łamią podstawowe zasady rozmowy i mogą sprawić, że poczujesz się źle. Nie chcesz odpowiadać, ale nie chcesz wyrządzić przykrości drugiej osobie... Mówimy Ci, jak to zrobić z szacunkiem.
Inwazyjne pytania dotyczące Twojej prywatności lub sytuacji w pracy

Ostatnia aktualizacja: 23 sierpnia, 2021

Istnieją inwazyjne pytania, na które nie wiesz, jak odpowiedzieć. Są też inne, które możesz nawet uznać za nie na miejscu. Są to pytania związane z twoją intymnością, które nie przystają do stopnia zaufania, jakie masz do pytającej osoby.

Wiele z nich może nawet mieć podtekst wyrzutu lub stanowić rodzaj krzywdzącego porównania. Ich wspólną cechą jest to, że sprawiają, że czujemy się nieswojo. A często nawet wywołują w nas postawę obronną, mimo, że ta którą przyjęliśmy na początku, była zupełnie inna.

Pytania inwazyjne nie wyrażają tak naprawdę zainteresowania drugą osobą. Chodzi o pytania typu: ile zarabiasz miesięcznie? Czy będziesz mieć więcej dzieci? Nie chciałbyś zmienić swojego mieszkania? Czasami nawet nie mają formy pytań i stanowią po prostu niepotrzebne komentarze, które podważają nasze postępowanie.

Dzisiaj więc chcemy odpowiedzieć: czy musisz na to pozwalać? A w przypadku, gdy mamy udzielić odpowiedzi, jak możemy to zrobić inteligentnie?

Rozmowa

Inwazyjne pytania: gdy nie wiesz „co sugeruje” pytanie

Z reguły wolimy wiedzę od ignorancji. Albo tak się zwykle mówi, że to normalne, że ludzie chcą wiedzieć co się dzieje u innych. W związku z tym prywatne sprawy innych mogą wzbudzić w nas wielką ciekawość. Tak więc, podobnie jak w przypadku zjawisk naturalnych, lubimy znać pochodzenie tego, co się dzieje.

A w przypadku ludzi to pochodzenie często tkwi w ich motywacjach. Nieprzyjemne uczucie pojawia się wtedy, gdy druga osoba próbuje wkroczyć poza to, na co według nas pozwala ta relacja. Kiedy poprzez swoje inwazyjne pytania narusza niepisane zasady. Pomija obowiązkowe kroki, narusza protokoły i lekceważy konieczne uwarunkowania.

Są pytania, których lepiej nie zadawać komuś, kogo dopiero poznałeś. Ale nie należy tego robić w obecności innych osób, które możesz znać, ale ta druga osoba może nie. To zasada, która wiąże się przede wszystkim z dobrym wychowaniem.

Ekspozycja w mediach społecznościowych lub fakt, że większość z nas ma profil publiczny, może wywoływać wrażenie, że te wcześniej obowiązujące zasady w jakiś sposób stały się przestarzałe.  Jednak rozmowy twarzą w twarz nie ewoluowały dokładnie w tym kierunku. Wydaje się nawet, że mamy ich coraz mniej, a jednocześnie są one mniej znaczące.

Najczęstsze inwazyjne pytania to: ile zarabiasz? Ile masz lat? Czy zamierzasz wyjść za mąż? Albo mieć dzieci? Pracujesz?

Jak reagować na inwazyjne pytania?

Inwazyjne pytania powodują nieprzyjemne sytuacje. Nagle musisz odpowiedzieć na nieoczekiwane pytanie, które przewraca do góry nogami twoje wyobrażenie o normalnej rozmowie.

Rozumiesz, że ta osoba może nie chciała wzbudzić w Tobie tego uczucia, więc starasz się ratować sytuację. I w efekcie próbujesz dać jej zrozumienia, że nie tędy droga, ale w taki sposób, aby nie czuła się urażona.

Rzadko zadaje się inwazyjne pytania, aby nas sprowokować, ponieważ na ogół nie lubimy być niegrzeczni. Po pierwsze, zastanówmy się: osoba, która zwykle zadaje inwazyjne pytania, często je powtarza. I to, jak odpowiemy jej na pierwsze z nich, wpłynie na to, czy będzie dalej drążyć i wysuwać kolejne tego typu indagacje.

W tym momencie nic się nie stanie, jeśli zastosujesz strategię bezpośrednią i powiesz po prostu, że nie chcesz odpowiadać. Być może w pierwszej chwili nasza odpowiedź utnie dialog i wzniesie swoistą barierę, ale nie musi to wpłynąć na relacje w dłuższej perspektywie.

Dobry humor i asertywność: najmniej problematyczna odpowiedź

Wyobraźmy sobie, że jesteś z przyjaciółką i jej partnerem. Opowiadasz im o swoich ostatnich podróżach, a on pyta cię, gdzie pracujesz, „że zarabiasz tyle pieniędzy, żeby podróżować”.

Nie chcesz udzielić złej odpowiedzi, ale nie chcesz również udostępniać informacji, o które cię prosi.

Możesz odpowiedzieć prostym: „Pracuję w czymś, co lubię, bo pozwala mi to realizować te wszystkie wyjazdy” albo „Cóż, pracuję w czymś bardzo dobrym i robię to bardzo dobrze, żeby móc tyle podróżować”. Albo po prostu możesz być jeszcze bardziej asertywny i powiedzieć „w dobrej pracy, moja przyjaciółka ci kiedyś opowie”.

Istnieje wiele typowych wścibskich pytań, które wydają się być najbardziej bezpośrednie, a także najbardziej niedyskretne: Ile masz lat? Jesteś w związku małżeńskim? Ile zarabiasz? Na pewno nie są to pytania, które lubimy, ale zawsze możemy odpowiedzieć pomocnym „nie pamiętam dokładnie” lub uśmiechem. To zawsze lepsze niż “a co cię to obchodzi?”

Para w kawiarni

Fakt, że nie pozwolimy na inwazyjne pytania lub będziemy je tolerować nie musi oznaczać, że pozwolimy, by ktoś zrujnował nam dzień. Aby do tego nie dopuścić, choć brzmi to paradoksalnie, powinniśmy odpowiedzieć w możliwie najmniej nieprzyjemny sposób. To rozluźni nasze napięcie, jak również napięcie całego otoczenia i postawi granice zbudowane na szacunku, a nie na konfrontacji.

W końcu nie ponosimy odpowiedzialności za niewielkie lub żadne wychowanie innych ludzi w danym momencie. Ale możemy wziąć odpowiedzialność za to, żeby nie zrujnowali nam całego dnia. I wreszcie, aby temu zapobiec, unikaj tych najeźdźców, aby następnym razem, gdy będą chcieli o coś cię zapytać, „musieli kupić książkę”.

To może Cię zainteresować ...
Toksyczne otoczenie nie chce, żebyś był w czołówce
Piękno umysłuPrzeczytaj na Piękno umysłu
Toksyczne otoczenie nie chce, żebyś był w czołówce

Toksyczne otoczenie to ludzie, którzy pomogą Ci osiągać cele i różne osiągnięcia. Pod jednym tylko warunkiem: że nie będą bardziej znaczące od ich ...