Człowiek z piasku i koncepcja grozy w psychoanalizie

29 stycznia, 2020
Człowiek z piasku to horror, który przedstawia kilka mechanizmów zaliczanych do elementów "grozy” lub „niesamowitości”. Sigmund Freud wykorzystał tę historię do ustalenia nieświadomych mechanizmów działających w tej formie horroru.

Człowiek z piasku, czyli “Piaskun” to historia napisana przez Ernesta T.A. Hoffmana. Zygmunt Freud przyjął ją za punkt odniesienia przy konstruowaniu pojęcia grozy lub niesamowitości w psychoanalizie. Jacques Lacan odnosi się również do tej historii w swoim studium “Udręka”. Historia o człowieku z piasku jest częścią dzieła “Opowieści nocne” i należy do gatunku gotyckiej literatury grozy.

Psychoanaliza zakłada, że ​​element grozy lub niesamowitości jest odmianą niepokoju i udręki. Chodzi o tę „niepokojącą dziwność”, dzięki której rzeczy znane stają się dziwne, albo rzeczy dziwne stają się znane. A czasem obie te rzeczywistości występują jednocześnie. Człowiek z piasku uosabia te niewyjaśnione i często nieuświadomione zakamarki ludzkiej duszy.

„Niewypowiedziane emocje nigdy nie umierają. Są pochowane żywcem i wychodzą później w swoich gorszych formach. ”

-Sigmund Freud-

Pojęcie niesamowitości wyjaśnia, dlaczego ludzie odczuwają strach przed czymś, co nie istnieje lub czymś, czego nie znamy. Przykładem tego jest słynny „czort” lub „dybuk”, istota, która pojawia się w wielu kulturach, chociaż nie ma nawet fizycznej postaci.

Wiele osób nawet w wieku dorosłym boi się ciemności, z powodu tych opowieści dla dzieci o „zmorach” lub „złych duchach”. Czego się tak naprawdę boją? Cokolwiek to jest, nie znajduje się na zewnątrz, ale w nich samych.

Człowiek z piasku i jego historia

Historia Piaskuna zaczyna się od dziecięcych wspomnień Nataniela, głównego bohatera opowiadania. W dzieciństwie, przed snem, jego matka mówiła mu, że czas iść spać, bo w przeciwnym razie przyjdzie do niego człowiek z piasku i rzuci mu piaskiem w oczy, aby je zamknąć. I choć sama matka powiedziała mu, że to tylko fantazja, pokojówka zauważyła, że ​​to prawdziwa historia.

Według słów pokojówki, ta potworna istota była bardzo zła. Prześladowała dzieci, które nie chciały iść spać. Rzucała im w oczy garściami piasku, aż krwawiły i wychodziły z oczodołów. Potem człowiek z piasku wkładał te oczy do worka i zabierał je na księżyc, gdzie służyły za pokarm dla jego dzieci.

Dziecko ukrywa się przed czymś strasznym

Nataniel kojarzy człowieka z piasku z przyjacielem swojego ojca. Gdy ten umiera, chłopiec myśli, że winę za to ponosi ta okropna istota. Wiele lat później myśli, że ponownie spotyka tę postać za pośrednictwem sprzedawcy barometrów. Później z kolei zakochuje się w Olympii, która jest automatem, istotą nieożywioną, którą nasz bohater myli z kobietą.

Wszystko to zanurza go w spiralę szaleństwa i prowadzi do szpitala dla obłąkanych. Potem, najwyraźniej, jego stan poprawia się. Ale w pewnym momencie myśli, że widzi człowieka z piasku, co powoduje, że strzela do niego z dużej wysokości, powodując śmierć niewinnego człowieka.

Analiza Freuda

Opierając się na historii człowieka z piasku, Freud kształtuje koncepcję grozy lub niesamowitości. Zaczyna od analizy językowej i etymologicznej tej koncepcji. W ten sposób najpierw stwierdza, że ​​jest to skrajne przeciwieństwo tego, co intymne i znajome. Jednak po pogłębieniu tematu zdaje sobie również sprawę, że słowo to odnosi się do czegoś ukrytego lub tajemnego a jednocześnie do słowa „dom”.

Dzięki tej analizie dochodzi do stworzenia pojęcia, które Schelling nazywa grozą. Oznacza ono, że to, co było przeznaczone do pozostania w ukryciu, wyszło na jaw. Potem pojawia się dwuznaczność grozy, czy niesamowitości. Jest znajoma (pojawia się w domu), a jednocześnie jest czymś ukrytym. Podobnie, ten rodzaj grozy jest jedną z form, jakie przybiera udręka, czy niepokój.

Groza

Freud stwierdza, że ​​w zjawisku niesamowitości działa mechanizm, dzięki któremu coś znajomego staje się dziwne. Tak się dzieje na przykład, gdy ktoś umiera. Wcześniej był to ktoś bliski, a teraz jest to trup, który znajduje się w niepojętym dla nas stanie. Stąd złowrogie demony i duchy pojawiające się „z zaświatów”.

W opowiadaniu Człowiek z piasku, główny bohater boi się utraty oczu. Freud kojarzy z tym strach przed okaleczeniem związany z kompleksem kastracji. Odkrywa również wyraźną zbieżność między koncepcją represji a kwestią niesamowitości.

Ta ostatnia byłaby wyrazem represji, wypartych represji, które wychodzą na jaw. Dochodzi zatem do wniosku, że przejęcie grozą to stan, który prowadzi do udręki wynikającej z dziecięcego kompleksu kastracyjnego.

  • Cattaneo Rodríguez, G. (2012). Lo ominoso y el artefacto de la mirada. Affectio Soc.(Medellin), 8(15), 81-98.