Syndrom cesarza lub dziecka-tyrana

Syndrom cesarza lub dziecka-tyrana

Ostatnia aktualizacja: 30 lipca, 2021

Coraz częściej możemy ujrzeć małe dzieci, które wyzywają, prowokują i oszukują swoich rodziców lub inne autorytety. Martwiące jest to, że takie postawy zdają się nasilać aż do momentu, w którym to dzieci znęcają się nad swoimi rodzicami. To typowy syndrom cesarza, dziecka-tyrana lub króla.

Zarówno w mojej praktyce zawodowej jak i w życiu codziennym zauważam dzieci bijące swoich rodziców, obrażające ich, szydzące z nich i tym podobne, w celu zaspokojenia swoich kaprysów w danym momencie.

Co najbardziej przyciąga uwagę to to, że im bardziej “tyrańskie” zachowania przejawia chłopiec lub dziewczynka, tym większy wysiłek wkładają dorośli w zaspokojenie ich potrzeb. Dorosły przytłoczony wymaganiami swojego dziecka ostatecznie czuje się winny za niespełnienie jego życzeń.

Aby dokładnie poznać cechy charakterystyczne syndromu cesarza, zinterpretujemy prawdziwą sytuację, której byłem świadkiem prawie rok temu temu podczas wakacji. Przyjrzyjmy się jej.

Opis sytuacji: dziecko-król nie chce jeść.

Rodzina składająca się z ojca, matki oraz około pięcioletniego dziecka, spożywa posiłek w restauracji, w otoczeniu sporej ilości ludzi. Matka, prawie spocona, próbuje nakarmić swojego synka, który dokładnie wie, jak to robić samemu, jednak w tym momencie stanowczo tego odmawia.

Sednem tej sprawy nie jest to, że chłopiec nie chce jeść, ale to, że w tym momencie chce tylko wypić szklankę coca-coli, którą jego matka zamówiła przy barze. Dziecko nie puszcza szklanki za żadną cenę. W tym momencie matka uważa, że najlepsza będzie negocjacja, mówi więc do dziecka “będziesz mógł wypić coca-colę pod warunkiem, że zjesz filet”.

Dziecko przy stole

Obraźliwe gesty i słowa chłopca przybierają na sile. Między innymi “nie mam zamiaru jeść tego świństwa tylko dlatego, że mi każesz” lub “już ci powiedziałem, że tego nie zjem, nie rozumiesz, kiedy do ciebie mówię?“. W międzyczasie ojciec jest tylko obojętnym widzem konfliktu.
Walcząc ze szklanką coca-coli, matka nie znajduje sposobu na zaspokojenie swojego dziecka i się poddaje. Chłopiec ostatecznie pije tyle, ile chce, w międzyczasie szydząc ze swojej matki i kopiąc ją pod stołem.

Na końcu jest czas na reprymendę od matki, której chłopiec oczywiście nie potraktuje serio: “już ty zobaczysz, dzisiaj masz szlaban na basen”. W tym momencie mały władca już ma wystarczająco środków, aby wyjść triumfalnie z sytuacji. W tych nadchodzących już wie, że wystarczy trochę mocniej powalczyć, jak ze szklanką coca-coli.

Cechy charakteryzujące syndrom cesarza

W opisanej sytuacji możemy wskazać niektóre z cech syndromu cesarza lub “dziecka-króla”:

  • Przesadzone postrzeganie tego, co się mu należy. Nie prosi, ale żąda; aż do punktu, w którym nie czuje się zaspokojony niczym. Kiedy dostaje to, czego chce, pragnie więcej rzeczy.
  • Niska tolerancja na frustrację, nuda lub odmowa spełnienia próśb. W tych przypadkach odpowiada napadami złości, gniewem, obrazami lub przemocą wobec rodziny i przyjaciół, nie zważając na to, czy jest to miejsce publiczne.
  • Przedstawia mało strategii poradzenia sobie z problemem na własną rękę. Jest przyzwyczajone do tego, że są rozwiązywane przez innych.
  • Jego egocentryzm pozwala mu wierzyć, że świat kręci się wokół niego.
  • Zawsze znajduje usprawiedliwienie dla swoich czynów i obwinia za nie innych.
  • Nie czuje empatii. Dlatego też nie czuje skruchy kiedy krzyczy, grozi lub używa przemocy fizycznej.
  • Kłóci się z rodzicami na temat zasad i kar, które nazywa złymi lub niesprawiedliwymi. Robi to na swoją korzyść ponieważ wie, że kiedy rodzice poczują się winni ustąpią i zaoferują mu więcej przywilejów.
  • Ma niską samoocenęjednak ukrywa ją pod maską tyrana.
  • Przez większość czasu jest smutny, obrażony, czuje lęk, itd.
Krzyczące dziecko

Skąd bierze się syndrom cesarza?

Jak wspomnieliśmy wcześniej, syndrom cesarza zdarza się coraz częściej. Dlaczego jesteśmy świadkami szerzenia się tego fenomenu? Poza istnieniem predyspozycji genetycznych, wydaje się, że odpowiedzialność spada głównie na dwa czynniki: pobłażliwy styl wychowania i wpływ obecnego społeczeństwa. 

Brak jasno postawionych granic sprawia, że dzieci mylnie zakładają, iż mają prawo robić to, co chcą i kiedy chcą. W tym przekonaniu nie są świadomi, że efekty i nagrody wymagają uprzedniego wysiłku, czy że należy szanować innych.

Z drugiej strony nie możemy pominąć wpływu konsumpcyjnego i indywidualistycznego społeczeństwa, w którym obecnie żyjemy;  lub sztywnego wymiaru pracy rodziców, który wpływa na czas, który rodzice mogą spędzić z dzieckiem.

Rozgniewana dziewczynka - syndrom cesarza

Zdrowie dziecko potrzebuje jasno postawionych granic

Po zebraniu wyżej wymienionych czynników, możemy wywnioskować, że małe dzieci przyzwyczajają się do nieprzywiązywania wartości do niczego i stawiania ich natychmiastowych życzeń ponad wszystkim. Tym sposobem rodzice również wpadają we frustrację. Cokolwiek by nie zrobili, ich dziecko pragnie jeszcze więcej uwagi.

Aby wychować dzieci silne, zdrowie i inteligentne emocjonalnie, od samego początku musimy stawiać jasne granice. Konieczne jest, aby dzieci doświadczyły pewnego stopnia frustracji w celu zrozumienia, że świat wymaga wysiłku oraz szacunku wobec innych.

Świadomość, że świat nie kręci się wokół dziecka działa na jego korzyść. Ponieważ jeśli nie doświadczyło frustracji, staje się dzieckiem z pewną słabością. W przyszłości trudność będzie mu sprawiało stawienie czoła sytuacjom i rozwiązanie problemów, ponieważ odkryje, że życie nie jest dopasowane do niego i nie wszystko dzieje się tak, jakby mu się podobało.

To może Cię zainteresować ...
Atmosfera rodzinna – w jaki sposób wpływa na wychowanie dzieci?
Piękno umysłuPrzeczytaj na Piękno umysłu
Atmosfera rodzinna – w jaki sposób wpływa na wychowanie dzieci?

Dzieci mają wpływ na rodziców i odwrotnie. W tym artykule omówimy temat, który nie jest szeroko badany: atmosfera rodzinna i jej wpływ na wychowani...



  • Garrido, V. (2005). Los hijos tiranos. El síndrome del emperador. Ariel, Barcelona.
  • Pereira, R., & Bertino, L. (2009). Una comprensión ecológica de la violencia filio-parental. Violencia familiar226.
  • Urra, J. (2012). El pequeño dictador. Grupo Ilhsa SA.